Dziennik Gazeta Prawana logo

Bogactwo importowane. Dlaczego umowa handlowa z Mercosurem się opłaca?

Protest rolników przed Przedstawicielstwem Komisji Europejskiej we Wrocławiu, 20 lutego 2026 r.
Protest przed Przedstawicielstwem Komisji Europejskiej we Wrocławiu z 20 lutego 2026 r. Rolnicy protestowali m.in. przeiwno umowie handlowej z Mercosurem.PAP / fot. Krzysztof Ćwik/PAP
5 marca, 21:00

Opór przeciw umowie z Mercosurem w Polsce dziwi. Dotąd przecież za każdym razem, gdy otwieraliśmy rynek na import, per saldo się bogaciliśmy. Tak stało się, gdy weszliśmy do Unii Europejskiej, i za każdym razem, gdy UE podpisywała kolejną umowę handlową.

W oczach polskich rolników Ursula von der Leyen nie ma już szans na rehabilitację. Umowa handlowa między UE a krajami Mercosuru zaczyna obowiązywać, co oznacza wprowadzenie na rynek nowych, tanich produktów z zagranicy. Na razie warunkowo i częściowo, bo nie zatwierdził jej jeszcze Parlament Europejski. Szefowa KE przekonuje, że „umowa tworzy rynek liczący 720 mln ludzi, otwierając niezliczone możliwości. Pozwoli zaoszczędzić miliardy dolarów na cłach i umożliwi rozwój europejskim małym i średnim przedsiębiorstwom, które zyskają dostęp do nowych rynków”. Czy ma rację?

Pozostało 96% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.