„Ołowiane dzieci”. Jak pokazać człowieka, a nie pomnik
Myślę, że duża część Śląska, nie mówiąc o całej Polsce, nie wiedziała o istnieniu doktor Wadowskiej-Król – mówi Maciej Pieprzyca, reżyser serialu „Ołowiane dzieci”fot..Robert Palka/Netflix
12 lutego, 21:00
12 lutego, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 12 minut
Nie przepadam za czarno-białymi postaciami, ludzie tacy nie są – mówi w wywiadzie Maciej Pieprzyca, reżyser serialu „Ołowiane dzieci” (Netflix). – Dlatego ocieplam czarne charaktery, a wśród pozytywnych bohaterów szukam cech, które ich uczłowieczą.
W której części Katowic pan się wychowywał?
Wychowywałem się w Tychach, chociaż pochodzę z Katowic. Przyszedłem na świat w Nikiszowcu, w dzielnicy, w której Kazimierz Kutz kręcił swoje sławne filmy. Kiedy byłem dzieckiem, rodzice postanowili się przeprowadzić do Tychów. No a później wróciłem na studia do Katowic i mieszkałem w tym mieście przez kilka lat.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.