Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Renault - team perspektywiczny, oszczędny, ambitny i niezależny

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Francuska ekipa ma doświadczonych inżynierów i wielkie plany ekspansji na Wschód. Robert Kubica może być ich częścią

BMW i Renault to dwie zupełnie inne historie. BMW było nowicjuszem, teamem, który powstał na bazie bardzo przeciętnego Saubera. Miał spore możliwości, świetną infrastrukturę i nowoczesną fabrykę w Szwajcarii. Jednak nigdy z tych możliwości nie skorzystano. BMW Sauber to tzw. team korporacyjny, zarządzany przez szefów całego koncernu. Renaut F1 to w zasadzie niezależny byt, ze swoją siedzibą w Anglii, koncentrujący się na ściganiu, a nie na ciągłej promocji. Francuska ekipa ma całą armię doświadczonych ludzi, inżynierów zaprawionych w bojach jeszcze w czasach Benettona (Renault przejął go w 2001 r.).

Cudowne dziecko Briatorego

Renault jest obecne w F1 od lat 70. Albo jako dostawca silników, albo niezależny konstruktor. Swoje największe triumfy (mistrzostwa w 2005 i 2006 roku) Francuzi zawdzięczają duetowi - Flavio Briatoremu i Patowi Symondsowi. Ten pierwszy szefował, nadzorował, zbierał fundusze, no i odkrył talent Fernanda Alonsa. Ten drugi miał za zadanie z bolidu robić rakietę. Przez jakiś czas udawało się, ale nie zawsze w wyjaśnionych okolicznościach. Niektórzy twierdzili, że Renault zostało mistrzem dzięki nielegalnej elektronice. Nikomu jednak niczego nie udowodniono.

W tym sezonie już tak dobrze nie jest. Koniec potęgi Francuzów należy wiązać z wycofaniem się firmy Michelin z Formuły 1. Michelin oficjalnie dostarczał ogumienie dla Renault, nieoficjalnie konstruował również części do bolidu.

Jak będzie w 2010 roku? Oceny są ostrożne. Przede wszystkim dlatego, że i Briatore, i Symonds musieli odejść po aferze związanej z ustawieniem wyścigu podczas GP Singapuru. Wtedy obaj szefowie Renault kazali Nelsonowi Piquetowi jr... rozbić się. Dzięki temu na tor wjechał samochód bezpieczeństwa, a Alonso utrzymał prowadzenie. Briatore później się tłumaczył, że Nelsinho "otworzył książkę pełną usprawiedliwień", aby ukryć fakt, że jest w kiepskiej formie. - Flavio jest biznesmenem i g... wie o Formule - odpowiedział Brazylijczyk. - On myśli tylko o pieniądzach.

Stracili, ale inwestują

Briatorego i Symondsa mają zastąpić ludzie równie utalentowani, ale rzadziej obecni w mediach. Ich praca ma być cicha i efektywna. Przede wszystkim mają walczyć o fundusze. Renault nigdy nie znalazł sie w tak poważnych problemach finansowych, by jego starty w F1 były poważnie zagrożone. Owszem - kryzys był, jak to w każdym teamie. W lutym koncern wydał oświadczenie, że zwolni 50 osób odpowiedzialnych za team F1 w swojej siedzibie w Enstone. Cięcia dotknęły głównie grupę testową oraz departament aerodynamiki. Niedługo potem pojawił się raport finansowy za 2008 rok. Wynika z niego, że team podwoił straty w stosunku do 2007 roku (10,3 mln funtów) oraz zwiększył wydatki o 38 proc. (158 mln funtów). Mimo negatywnych wyników finansowych zespół zainwestował aż 15 mln euro w system odzyskiwania energii.

Do końca tego roku Renault chce zmniejszyć straty, promując swój bolid w różnych zakątkach świata. Ostatnim przystankiem na trasie "2009 Roadshow" było rosyjskie Soczi.

Kubica pomoże w ekspansji

Team chce prowadzić ekspansję na Wschód, władze koncernu nie ukrywają, że chcą sobie stworzyć bogate zaplecze kibicowskie nawet w Indiach.

Kubica nie musi się obawiać o swoją przyszłość, bo Renault ma dalekosiężne plany. - F1 to dla nas potężne narzędzie do budowania marki na nietradycyjnych rynkach - zaznaczył Rey. Specjaliści uważają, że przyszły rok będzie dla francuskiego teamu lepszy niż obecny, ale dużo zależy od osób, które zastąpią Briatorego i Symondsa. Podobna sytuacja była, gdy Ross Brown odszedł z Benetona, i wszyscy wróżyli koniec włosko-brytyjskiego teamu. Ten jednak się podniósł. Dzięki Renault i Alonso. Być może i teraz Renault wróci na szczyt. Już dzięki Kubicy.

@RY1@i02/2009/196/i02.2009.196.000.020a.001.jpg@RY2@

Wzloty i upadki Renault F1 Team

@RY1@i02/2009/196/i02.2009.196.000.020a.002.jpg@RY2@

Newspix

Robert Kubica (z lewej) często rozmawiał z Fernandem Alonsem na temat sytuacji w Renault. Niedawno Hiszpan polecał Polaka szefom francuskiego teamu

Daniel Rupiński

daniel.rupinski@infor.pl

współpraca Krystian Sobierajski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.