Legenda grunge’u Alice In Chains powraca po latach milczenia
Po co powracać na scenę po 14 latach, kiedy dawny lider zespołu nie żyje, a pewna epoka w muzyce dobiegła końca? Grupa Alice In Chains znalazła naśladowcę Layne’a Staleya i na albumie "Black Gives Way to Blue" brzmi, jakby wciąż były lata 90.
Grunge revival był nieunikniony - najpierw Pearl Jam z nowym krążkiem "Backspacer" rozpoczął walkę o młodszą publikę, potem Kurt Cobain został ożywiony przez twórców gry "Guitar Hero", a teraz przypomina o sobie zza grobu Alice In Chains. Czy muzycy tego zespołu mają do czego wracać, czy raczej powinni spojrzeć w przyszłość, tak jak to zrobił były lider Soundgarden, nagrywając solowy album z Timbalandem? Jeśli chodzi o gitarzystę Jerry’ego Cantrella i jego wierną kompanię, to dla nich solidne rockowe granie nigdy się nie starzeje. A pomimo upływu lat własny styl wypracowany na przełomowych albumach "Dirt" i "Alice In Chains" postanowili kultywować.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.