Muzyka zwierzaków dla dzieciaków
Śpiewać zaczyna Gonzo, naczelny artysta grupy, reprezentant dziwnego gatunku przypominającego ptaka z długim nosem. Dołączają do niego szczur Rizzo, miś Fazi, świnka Piggy oraz żaba Kermit. Wszyscy razem wykonują piosenkę "It’s the Most Wonderful Time of the Year". To świąteczny klasyk nagrany przez Andy’ego Williamsa w 1963 roku. Później śpiewali go jeszcze m.in. Garth Brooks i Harry Connick jr. W wersji stworków wymyślonych przez Jima Hensona znalazł się na płycie świątecznych piosenek "A Green and Red Christmas". To jedna z naszych propozycji muzycznych mikołajkowych prezentów dla najmłodszych. To przykład płyty, która spodoba się przedszkolakom, nastolatkom i ich rodzicom.
Spośród mapetów każdy znajdzie kogoś, kogo polubi. Żaba Kermit to wieczny konferansjer, lekko zarozumiały, ale z poczuciem humoru. Czuły dla kobiet, ale odporny na zaczepki Piggy. Ona to najjaśniejsza gwiazda rewii mapetów, zakochana w sobie oraz Kermicie. Niezbyt rozgarnięta, ale przy tym wzruszająca. Wulkan energii Zwierzak to patron wszelkich szaleńców. Jest też zagubiony miś Fazi, z którego żartów nikt się nie śmieje, pozbawiony poczucia humoru, uwielbiający przemowy Sam Orzeł oraz dwóch malkontentów Statler i Waldorf. Każdy z nich ma swoje wady i zalety, do siebie odnoszą się jednak z szacunkiem i lubią się - zupełnie inaczej niż na przykład bohaterowie bajki "Krowa i kurczak". Wśród mapetów z innych śmieją się Statler i Waldorf, ale sami przyznają, że niczego więcej nie potrafią. Poza tym są oni przedstawicielami widowni, czyli nas, a nie mapetów. To jedyne marudzące i niezadowolone postaci show. Pewnie dlatego nie występują na "A Green and Red Christmas".
Na płycie mapety pokazały, że są najbardziej muzykalnymi bajkowymi postaciami. Zresztą o ich muzycznym kunszcie mogą świadczyć goście, którzy przyjęli zaproszenie do programu: Elton John (wykonuje z nimi swój przebój "Goodbye Yellow Brick Road"), Alice Copper (wychodzący z trumny i śpiewający "Welcome to My Nightmare") i Johnny Cash, który wystąpił w duecie ze świnką Piggy.
Oprócz szalonych mapetów na gwiazdkowe prezenty proponujemy też polskie bajkowe przeboje sprzed lat, klasyczne rymowanki i ambitny pop oraz gitarowe granie dla nastolatków.
@RY1@i02/2010/235/i02.2010.235.196.0032.001.jpg@RY2@
Witajcie w naszej bajce, słoń zagra na fujarce. Książki oraz filmy o czarują już kolejne pokolenie. "Kaczka dziwaczka", "Na wyspach Bergamutach", "Leń" to piosenki, od których powinno się zaczynać zestawienie płyt z muzyką dla dzieci. Oczywiście lepiej oglądać śpiewającą je Małgorzatę Ostrowską, w wielobarwnym makijażu, ale i bez obrazu teksty Brzechwy przyciągają błyskotliwością. Nikt nie potrafi zacząć piosenki tak prosto i wciągająco jak królowa Aba: "Piękna pani Meluzyna, pokochała Pustoraka, tak opowieść się zaczyna". Płytę z muzyką z "Akademii Pana Kleksa" trudno znaleźć w sklepach, ale bez problemu kupicie ją w internecie.
Podobnie może być z zestawem starych dziecięcych rymowanek, w tym wymyślonych przez Tuwima i Brzechwę. Na płycie "" genialnemu Jerzemu Stuhrowi towarzyszy minimalistyczna muzyka - sam fortepian. Do płyty dołączono film instruktażowy pedagoga Bolesława Kołodziejskiego o relaksacyjnym masażu dla małych dzieci. Z uśmiechem na ustach przy "idzie rak nieborak, jak uszczypnie będzie znak" zasną nie tylko dzieci.
Na płycie "" utwory z tekstami Wojciecha Młynarskiego gra zespół dżezmena Andrzeja Jagodzińskiego na podstawie aranżacji napisanych przez Jerzego Wasowskiego. Największe atuty tej płyty to szybko wpadające w ucho teksty i muzyka oparta nie na syntezatorowym bicie - jak wiele płyt dla maluchów - a na nieagresywnych dźwiękach fortepianu, klarnetu i trąbki.
@RY1@i02/2010/235/i02.2010.235.196.0032.002.jpg@RY2@
Piggy śpiewa jak Marilyn Monroe Kennedy’emu, Kermit wzdycha do niej w balladach, a Gonzo udaje, że należy do Blues Brothers. Tak, na świątecznej płycie "" piosenki śpiewają mapety. Znakomite są aranżacje, zespół brzmi, jakby doświadczenie zbierał, występując z Frankiem Sinatrą. Kiedy trzeba - jest big bandem, innym razem potrafi czarować ascetycznym fortepianem.
Podobne dziwne stwory jak mapety wykreowali w latach 80. animatorzy z warszawskiego Studia Miniatur Filmowych - w animowanym serialu opartym na powieści Kornela Makuszyńskiego "" występują marchewkowy hrabia, zbój Kartofel, zbój Robaczek i latający kot. Tego ostatniego zagrał Jan Borysewicz z Lady Pank, a zespół napisał muzykę do animowanej serii. Przeboje "Dwuosobowa banda" i "Marchewkowe pole" wydano już w 1986 roku na kasecie magnetofonowej. Piosenki z animacji później wielokrotnie wydawane były na płytach CD.
@RY1@i02/2010/235/i02.2010.235.196.0032.003.jpg@RY2@
22 lata temu płytę dla dzieci nagrali też Wojciech Waglewski i reszta zespołu Voo Voo jako . Maluchom dali do zaśpiewania rockowe piosenki z elementami rapu i folku. Nowatorskie na swoje czasy podejście broni się do dziś - to zasługa znakomitych tekstów Jerzego Bielunasa. Po pierwszym "Małym Wu Wu", powstały jeszcze płyty "Tam tam i tu" i "Małe Wu Wu śpiewa wiersze ks. Jana Twardowskiego".
Kiedy wasze dzieci wyłączą na chwilę w swoich odtwarzaczach Lady GaGę (do jej słuchania przyznały się wszystkie nastolatki, które pytałem) - włączcie płytę Nie ubiera się gorzej od GaGi (jest projektantką), nie gorzej śpiewa, a oryginalnością prześciga ją o dwie długości. Każda płyta pochodzącej ze Sri Lanki brytyjskiej wokalistki, a wydała ich trzy, to muzyczna przygoda na granicy rapu, muzyki klubowej i r’n’b. Kiedy nastolatki zakochają się w M.I.A., nie zabraniajcie im jej naśladować. Mogłaby być wzorem, jest znaną filantropką - finansowo wspiera m.in. budowę szkół w Liberii.
Inna śpiewająca pani, której płyty bez cienia strachu można podsunąć nastolatkom, to Florence Welch. W jej projekcie słychać nie tylko klubową elektronikę i rockowe gitary, ale też dźwięki harf, smyczków i chór. Jej szalone, bajkowe stroje przyciągają równie mocno co głos. Co ważne, dla rodziców nastolatek: nie przeklina i nie lata w bikini na scenie. Chociaż do absolwentki seminarium też jej daleko. Miesiąc temu wyszło wznowienie jej debiutu "Lungs".
Trzy lata temu brytyjscy dziennikarze debiut Klaksonów uznali za krok milowy gitarowego grania. To duża przesada, ale wydanym w tym roku albumem "Surfing the Void" potwierdzili, że indie-rock nie musi być wtórny i płaski. Panowie z gitarami o klasę przebijają młodzieżowe zespoły rockowe, nie grając przy tym skomplikowanych uwertur.
@RY1@i02/2010/235/i02.2010.235.196.0032.004.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu