Przeciw świętościom
"Moneyball" to zapis zmiany, jaka zaszła w ostatnich latach w amerykańskiej mentalności
Amerykańska krytyka, i to ramię w ramię z widzami, co wcale nie jest często oglądanym obrazkiem, mówi jednym głosem i zachwyca się nowym filmem Bennetta Millera. Dla polskiego widza, przeważnie niezaznajomionego z arkanami bejsbolu, tak gorące przyjęcie "Moneyball" może wydać się co najmniej zastanawiające. Bo pełno tam sportowej terminologii, fachowych dyskusji i specjalistycznych uwag, co zaskakiwać nie powinno, gdyż scenariusz oparto na analitycznej książce autorstwa Michaela Lewisa omawiającej menedżerskie strategie i taktyki. A jednak udało się z tego pozornie nieprzekładalnego na język kina materiału wykroić coś nadającego się na wcale interesującą historię, do tego zrozumiałą dla widza spoza amerykańskiego kręgu kulturowego.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.