Szukając prawdy
Serial "The Killing" to kwintesencja tego, co najlepsze w skandynawskim i brytyjskim kinie kryminalnym
Po serii świetnych szwedzkich kryminałów ("Wallander", "Komisarz Winter") i brytyjskim "Lutherze" kanał Ale Kino+ pokaże duńską serię "The Killing" (Forbrydelsen). Nagrodzony BAFTA i nominowany do Emmy Award serial zbiera od poprzedników to, co najlepsze, i podaje w smakowitym mrocznym sosie.
Zaczyna się, jak na kryminał, niepozornie. W lesie w okolicach Kopenhagi zostają znalezione zakrwawione kobiece rzeczy. Śledztwo rozpoczyna doświadczona detektyw Sarah Lund. To dla niej ostatni dzień pracy, ma bowiem przenieść się z rodziną do Szwecji. W poszukiwaniach właścicielki odzieży pomaga jej nowy detektyw w wydziale Jan Meyer. Szybko okazuje się, że nie będzie to zwykła sprawa. W pobliskim stawie w samochodzie znaleziono zwłoki poszukiwanej nastolatki Nanny Birk Larsen. Została zamordowana. Jej ciało znajdowało się w samochodzie należącym do sztabu wyborczego popularnego polityka Troelsa Hartmanna. Śladów i komplikacji z każdym dniem pojawia się więcej. Pierwsza seria "The Killing" to 20 odcinków, które odzwierciedlają 20 dni śledztwa.
Duńska produkcja ma to, co w kryminalnym kinie skandynawskim najlepsze. Panuje tam mroczna, zimna atmosfera. Bardzo często pada, mocno wieje, długo jest ciemno. Ludzie są skryci, apatyczni i duszący w sobie tajemnice. Każdy ukrywa problem, łącznie z policjantami. Do wątków kryminalnego i osobistych dochodzi też polityka, wątki imigracyjne, rasistowskie. Kandydat na burmistrza miasta musi z jednej strony walczyć z podejrzeniami o powiązania ze zbrodnią, a z drugiej z własnymi ideałami. Czy w kampanii można wybaczyć wszystko, czy można być fair wobec konkurenta i gdzie jest granica przyzwoitości w polityce?
Znakomity w roli kandydata na burmistrza jest Lars Mikkelsen, brat bardziej znanego Madsa Mikkelsena. Doskonale balansuje między byciem pewnym, skutecznym politykiem a pełnym szlachetnych ideałów mężczyzną zagubionym między policjantami a swoją doradczynią i kochanką. Zresztą siłą tej serii jest to, że każdy z bohaterów ma dwa oblicza. Główna bohaterka, zmuszona cały czas przesuwać swój wyjazd do Szwecji, niszczy życie rodzinne. Sarah Lund (w tej roli nominowana do Emmy Sofie Grabol) walczy ze swoim szefem o każdy dzień śledztwa. Z jednej strony chce uciec jak najszybciej do rodziny, z drugiej chce złapać sprawcę. Dochodzą do tego jeszcze sprzeczki z jej partnerem, opryskliwym detektywem Janem Meyerem. Rodzice ofiary chcą z kolei i zapomnieć o śmierci jej córki i zemścić się na sprawcy. Swoje problemy i dwie sprzeczne drogi postępowania mają też znajomi ofiary ze szkoły, jej były chłopak i główny podejrzany w sprawie zabójstwa.
Co ma takiego "The Killing" z brytyjskiego kina, że zdobył na Wyspach ogromną popularność? W wywiadzie dla "The Telegraph" Lars Mikkelsen tłumaczy to przeważającą w produkcji deszczową pogodą. Na poważnie, na pewno wpływ ma dbałość o dialogi, konstrukcję scen i znakomita gra aktorów, nie tylko słowami, ale też gestem i spojrzeniami. Doskonale są skonstruowane pojedyncze sceny. Na przykład ta z pierwszego odcinka, kiedy rodzice dowiadują się o śmierci zaginionej córki. Ojciec poznaje prawdę wtedy, kiedy akurat rozmawia przez telefon z żoną. Ta domyśla się, co odkrył, przez jego nieartykułowane dźwięki i szloch, które słyszy w słuchawce. To jeden z tych momentów, kiedy największym twardzielom pewnie poleci łza. Takimi mocnymi końcówkami kończy się każdy odcinek. To zostawia ślad i powoduje natychmiastową chęć zobaczenia dalszej części. Na szczęście Ale Kino+ będzie pokazywało po dwa odcinki "The Killing" i od razu po pierwszej, drugą serię.
@RY1@i02/2011/233/i02.2011.233.196.0003.001.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu