Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Siła prawdy

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Skromny aż do przesady, oddany pracy, wciąż jest gwiazdą polskiego dokumentu. Marcel Łoziński

W niedzielę na kanale Planete zobaczymy wybór filmów Łozińskiego: "Wszystko się może przytrafić", "89 mm od Europy" i "Żeby nie bolało". Tytuły te znalazły się w tegorocznej selekcji Doc Alliance (www.docalliancefilms.com) i były przez kilka tygodni dostępne za darmo w internecie. Reżyser, zapytany przez dziennikarza o to, czy jest zadowolony z takiego doboru tytułów, odpowiedział: "Nie chciałbym mówić o sobie. Porozmawiajmy lepiej o całej akcji. To niesłychanie pożyteczna sprawa. Fantastyczne, że nie muszę czekać do godziny pierwszej w nocy, żeby w telewizji obejrzeć dobry film". Planete pokazuje dobre filmy Łozińskiego w czasie najwyższej oglądalności.

Bijąca z wypowiedzi reżysera skromność i niechęć do wysuwania się na pierwszy plan to charakterystyczna cecha tego twórcy, choć może zaskakiwać u kogoś z jego osiągnięciami. Swoimi filmami zdobył dziesiątki nagród i wyróżnień, m.in. nominację do Oscara za krótkometrażowe "89 mm od Europy". Tytułowe 89 milimetrów to różnica w rozstawie torów kolejowych między Europą a byłym Związkiem Radzieckim. Film dokumentuje wjazd pociągu na stację w Brześciu i białoruskich robotników wymieniających podwozia kolejowe, by pociąg mógł ruszyć dalej.

- Chciałem zrobić maksymalnie krótki, zwięzły i klarowny film nie tylko o styku różnych światów, lecz również o próbie szukania kontaktu między tymi dwiema Europami - mówił Łoziński w wywiadzie dla miesięcznika "Kino".

Podobna wstrzemięźliwość, ostrożność i dbałość o pozostawanie w cieniu cechuje jego twórczość. W filmach Łozińskiego najważniejszy jest bohater - jego intymność, jego godność.

Znakomicie widać to zwłaszcza w "Żeby nie bolało" - tytuł filmu to słowa bohaterki proszącej reżysera, by zrobił film o niej w taki sposób, żeby jej to nie bolało. - Kamera nie może utracić swojej godności, a traci ją w momencie, gdy przekracza otoczkę intymności, granicy, której przekraczać nie wolno. Godność kamery - to godność człowieka - mówił Łoziński w wywiadzie dla "Dziennika".

Łoziński w dbałości o dokumentalną uczciwość pozostaje zazwyczaj niewidzialny, przezroczysty. Dlatego komentowanym wydarzeniem był jego nagrodzony Grand Prix na Krakowskim Festiwalu Filmowym obraz "Tonia i jej dzieci", w którym po raz pierwszy w swojej twórczości reżyser pojawia się też na ekranie w rozmowie z bohaterami. Jednak to szczególny przypadek - film opowiada o losach bliskich przyjaciół reżysera: Wery i Marcela Lechtmanów oraz ich matki Tonii, ideowej przedwojennej komunistki uwięzionej po wojnie pod zarzutem szpiegostwa.

Łoziński nigdy nie bał sie trudnych tematów i potrafił pokazywać je z najwyższą delikatnością. Jednym z jego najlepszych filmów jest "Wszystko się może przytrafić", w którym 6-letni wówczas syn reżysera Tomek rozmawia ze staruszkami w parku. Dziecinne konwersacje z czasem przeradzają się w melancholijne rozważania o przemijaniu i śmierci. Pogodny, słoneczny obrazek z wesołym rozbrykanym dzieckiem wiedzie widza ku zaskakującej refleksji nad ulotnością życia.

- Dosłowność w moim przekonaniu zabija każdy film. Najmocniej na mnie działają takie, w których pozornie nie ma nic, a w rzeczywistości okazuje się, że jest wszystko - tłumaczył Łoziński w wywiadzie dla "Dziennika". - Kiedy oglądałem "Muzykantów" Kazimierza Karabasza, zobaczyłem tych ludzi z orkiestry tramwajarskiej w ich domach i dokładnie widziałem ich żony, słyszałem, o czym mówią, czym się martwią, z czego się śmieją. Widziałem ich mieszkania, ślepe kuchenki, pierzaste łóżka. Słyszałem nawet odgłosy sąsiadów. A przecież na ekranie była tylko próba orkiestry i tylko twarze. Nic więcej. Ale to było to "nic", które znaczyło dla mnie wszystko. Magia kina.

@RY1@i02/2011/185/i02.2011.185.196.0003.001.jpg@RY2@

Marcel Łoziński

@RY1@i02/2011/185/i02.2011.185.196.0003.002.jpg@RY2@

Wszystko się może przytrafić

@RY1@i02/2011/185/i02.2011.185.196.0003.003.jpg@RY2@

Żeby nie bolało

Wszystko może się przytrafić, 89 mm od Europy, Żeby nie bolało | Planete | niedziela, godz. 20.45 

Katarzyna Nowakowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.