Lekcje komiksowego humoru
Jego rysunki rozpoznaje się na pierwszy rzut oka, podszytego humorem stylu też nie sposób pomylić z innym. Tadeusz Baranowski to jeden z najoryginalniejszych twórców polskiego komiksu
"Antresolka profesorka Nerwosolka", "Podróż smokiem Diplodokiem", "3 przygody Sherlocka Bombla", "Na co dybie w wielorybie czubek nosa eskimosa" - bez tych uroczych książeczek, wypełnionych fantastycznymi przygodami sympatycznych dziwaków dzieciństwo wielu z nas byłoby znacznie uboższe. To Tadeuszowi Baranowskiemu zawdzięczamy jedną z pierwszych lekcji abstrakcyjnego, a niekiedy i dość absurdalnego żartu. Dopracowane w każdym szczególe, kipiące energią i kolorami komiksowe kadry utrwaliły się w naszej pamięci jako synonim niczym niezmąconej radości i sam ich widok wywołuje uśmiech. Nerwosolek i Entomologia Motylkowska, Kudłaczek i Bąbelek, Orient Men, dwa wampiry Szlurp i Burp oraz podróżujący w czasie smok Diplodok to galeria postaci niebanalnych i urokliwych, zaś ich perypetie oddane za pomocą bajecznie kolorowych rysunków cechuje pogoda z nutką ciepłej melancholii.
Tadeusz Baranowski, rocznik 1945, należy do grona mistrzów polskiego komiksu, jego nazwisko wymienia się jednym tchem obok Papcia Chmiela, Janusza Christy, Grzegorza Rosińskiego. Rysunkowe historyjki zaczął tworzyć w 1973 roku w "Świecie Młodych", w którym pracował jako grafik. Do zajęcia się komiksem namówił go sam Papcio Chmiel, który nie nadążał z produkowaniem kolejnych odcinków "Tytusa, Romka i A’Tomka" i zaproponował koledze stworzenie własnych opowieści. Pierwszy komiks "Ten piekielny Barnaba" narysowany został do scenariusza Jerzego Dąbrowskiego. Scenariusze następnych Baranowski pisał już sam. W opublikowanych przez "Świat Młodych" cyklach przygód Bąbelka i Kudłaczka wykrystalizował się jego autorski styl - zarówno wizualny, jak i literacki.
W latach 80. Baranowski wyjechał szukać szczęścia w stojącej komiksem Belgii - namówiony do takiej decyzji tym razem przez Rosińskiego, który jako autor "Thorgala" cieszył się już ogromnym uznaniem na rynku frankofońskim. Jednak autor Orien Mena nie odnalazł się w tamtejszych realiach. Oryginalny, operujący subtelnym i nie dla wszystkich czytelnym humorem nie umiał nagiąć się do aktualnych mód i oczekiwań wydawców. Rozczarowany wrócił do Polski i na kilka lat odszedł od tworzenia komiksów.
W 2007 roku za swą twórczość został odznaczony wraz z Christą i Papciem Chmielem medalem Zasłużony Kulturze - Gloria Artis. Obecnie pracuje nad czterotomową, unikatową kolekcją albumów, w których żegna swoich niezwykłych bohaterów.
@RY1@i02/2011/185/i02.2011.185.196.005a.001.jpg@RY2@
@RY1@i02/2011/185/i02.2011.185.196.005a.002.jpg@RY2@
Katarzyna Nowakowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu