Hanebný pancharti
"HHhH", znakomity debiut Laurenta Bineta, to opowieść o wojnie pisana w rzeczywistości, którą rządzi popkultura
Reinhard Heydrich, "Archanioł Zła", "Kat Pragi", współtwórca koncepcji ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej, od września 1941 r. do maja 1942 r. protektor Czech i Moraw. Jeden z najbardziej zagorzałych i odrażających zbrodniarzy w służbie Hitlera. "Z literackiego punktu widzenia jest on piękną postacią. To tak, jakby doktor Frankenstein-powieściopisarz spłodził przerażającą kreaturę, łącząc ze sobą wszystkie największe monstra w literaturze. Tylko że Heydrich nie jest papierowym monstrum", pisze Laurent Binet. Kilkadziesiąt stron dalej dodaje: "Czasami czuję się jak postać z opowiadań Borgesa, ale ja również nie jestem postacią literacką". Bo też nie nazistowski zbrodniarz - wbrew tytułowi, który jest skrótem hasła "Himmlers Hirn heisst Heydrich" ("mózg Himmlera nazywa się Heydrich") - jest centralną postacią książki. Nie są nimi również Słowak Jozef Gabčˇik i Czech Jan Kubiš - cichociemni, którzy dokonali na niego zamachu. Głównym bohaterem uhonorowanej nagrodą Goncourtów za najlepszy debiut książki Bineta jest sam Laurent Binet. Mistrzowsko łącząc historyczną opowieść z reportażem i swoistym pamiętnikiem, Francuz pisze bowiem o sobie.
Binet wiernie trzyma się faktów, cytuje dokumenty, sięga do rozmaitych źródeł, odwiedza miejsca opisywanych przez siebie dramatycznych wydarzeń - a jednak "HHhH" jako książka historyczna byłaby zaledwie poprawna, autor wielokrotnie powtarza zresztą, że nie tworzy podręcznika. Można w niej znaleźć niewiele więcej niż w znanych już opracowaniach: interesującej, choć skażonej sowiecką propagandą "Bombie dla Heydricha" Dušana Hamšíka i Jiříego Pražáka albo późniejszych biografiach autorstwa Leo Kesslera czy Maria Dederichsa. Owszem, "HHhH" jest rzetelnym portretem Heydricha i uczciwym hołdem złożonym bohaterom czeskiego ruchu oporu, ale to dopiero subiektywne spojrzenie Bineta czyni zeń książkę fascynującą.
"Uczyniłem z tej opowieści sprawę prywatną", pisze autor. Heydrich staje się dla niego obsesją, zaś książka tej obsesji diariuszem. Binet przeplata rozdziały historyczne wspomnieniami z podróży do Pragi, poszukiwań materiałów, a nawet drobnych utarczek z wydawcą. Wnikliwą analizę poczynań Heydricha - a także przygotowań do zamachu na jego życie - potrafi przerwać, by poświęcić nieco miejsca na własne refleksje, nawet pozornie bardzo dalekie od tematu książki ("Sport jest jednak faszystowskim kurewstwem"). "HHhH", wciąż będąc książką historyczną, staje się przede wszystkim zapisem zmagań autora z materią, wreszcie próbą zrozumienia, gdzie zaciera się granica między prawdą a fikcją (Binet przyznaje, że nie znosi fabularyzowania historii, ale sam próbuje wczuć się w role bohaterów) i po co w ogóle pisze się taką opowieść.
Można Binetowi zarzucić literacki autoerotyzm, można uznać, że mizdrzy się do czytelników, podkreślając a to swoją twórczą niemoc, a to wątpliwości towarzyszące mu na każdym etapie powstawania książki. Ale też nie sposób nie zauważyć, że "HHhH" próbuje jednocześnie wyznaczyć nowe standardy opowiadania o historii. Prascy komandosi Bineta są niczym "Bękarty wojny" (tytuł tekstu zapożyczyłem właśnie z czeskiego tłumaczenia filmu) - Francuz w przeciwieństwie do Quentina Tarantino nie zmyśla historii, ale podobnie jak on filtruje ją przez popkulturę. Równie chętnie odwołuje się do filmów fabularnych i powieści opartych na przebiegu operacji "Anthropoid", co do cyklu o Jamesie Bondzie, prozy Gustawa Flauberta albo gigantycznego sukcesu Jonathana Littella (podobno francuski wydawca zażądał od autora wycięcia ponad dwudziestu stron krytycznych wobec "Łaskawych"). Z perspektywy Bineta historia wciąż nabiera nowych kontekstów i znaczeń. "Wiem tyle, że ta opowieść nigdy naprawdę się nie skończy", pisze Francuz, choć już przed laty bohaterowie zostali uczczeni, zbrodniarze wyklęci, a zdrajcy ukarani.
@RY1@i02/2011/185/i02.2011.185.196.024a.001.jpg@RY2@
@RY1@i02/2011/185/i02.2011.185.196.024a.002.jpg@RY2@
Reinhard Heydrich
@RY1@i02/2011/185/i02.2011.185.196.024a.003.jpg@RY2@
Jakub Demiańczuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu