Odpowiednie miejsce i czas
"Uwielbiam być psychologiem społecznym. Psychologia społeczna to nie tylko mój zawód; to moje życie" - pisze Elliot Aronson, jeden z najsłynniejszych badaczy tej dziedziny. To, że o sprawach poważnych potrafi pisać w sposób przystępny, zabawny i mądry zarazem, udowodnił swoim fundamentalnym dziełem "Człowiek - istota społeczna". Teraz potwierdza to opowieścią o swoim życiu.
Ta książka jest z jednej strony historią self-made mana, który spędził dzieciństwo w nędzy, a wiek dorastania wśród szkolnych niepowodzeń, by stać się wybitnym uczonym; z drugiej opowieścią o psychologii XX wieku.
Sam Aronson opisuje swoje życie jako doskonały mikrokosmos psychologii społecznej, albowiem pokazuje ono, na jak szeroką skalę można zmienić zakorzenione w sobie uprzedzenia, podnieść samoocenę, poprawić komunikację z innymi. Podobno mały Elliot wyrastał na nietolerancyjnego konserwatystę, który do tego miał słabe stopnie w szkole i nikłe zainteresowanie nauką. Dopiero zmiana otoczenia, kontakt ze społecznością uniwersytecką spowodowały, że nabrał ogłady, poszerzył horyzonty i odkrył swoje akademickie powołanie. Co ciekawe, zrobił to dzięki osobie, która również trwale zapisała się w historii badań psychologicznych - Leonowi Festingerowi, twórcy teorii dysonansu poznawczego. Dzięki opowieściom o pracy psychologa społecznego "Przypadek to nie wszystko" staje się lekturą szczególnie cenną dla zainteresowanych tą dziedziną. Nie da się też ukryć, że uczony żył w ciekawych czasach - wiek XX w Ameryce to ciąg epokowych wydarzeń. A w kontraście do zmiennych czasów opowiada Aronson historię swojego szczęścia rodzinnego, udowadniając, że w udanym związku można przeżyć szczęśliwie pięćdziesiąt lat.
@RY1@i02/2011/185/i02.2011.185.196.026c.001.jpg@RY2@
Patrycja Pustkowiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu