Dziennik Gazeta Prawana logo

Zgrzyty o miłości

27 czerwca 2018

Nowy album Lenny''ego Kravitza "Black and White America" to pełna muzycznych zakrętów podróż z bardzo osobistymi tekstami

Muzyk pochodzenia rosyjsko-żydowskiego (po ojcu) i z Bahamów (po matce) 20 lat temu wniósł świeżość do poprockowego mainstreamu. Jego pierwsze płyty "Let Love Rule", "Mama Said" i "Are You Gonna Go My Way" oczarowały drapieżnymi riffami w stylu Jimiego Hendriksa i lekko zachrypniętym wokalem. Seksapil Lennyego, łączący drapieżnego rockersa z romantykiem, szczególnie podbił damskie serca. Także artystek, m.in. Vanessy Paradis i Madonny - dla obu pisał piosenki. Po 10 latach Lenny, zamiast skupić się na piosenkach, stał się celebrytą pokazującym się na okładkach gazet z modelkami i aktorkami. Gwoździem do jego artystycznej trumny był wydany trzy lata temu album "It Is Time for a Love Revolution". Słabe wyniki sprzedaży i krytyka tej przesłodzonej, ckliwej płyty dały Kravitzowi do myślenia. Po trzech latach powrócił do tego, co podobało się 20 lat temu. Nie w każdym miejscu "Black and White America", ale na szczęście w większości.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.