Głupota nie boli
Kapitał, przemoc i głupota - to one według Karola Marksa kształtują losy świata. Dwóm pierwszym poświęcono już setki publikacji. Tylko głupocie jakoś niespecjalnie chcą się przyjrzeć naukowcy. Próbę jej zdefiniowania podjął za to reżyser dokumentu "Czysta głupota" Albert Nerenberg. Analizuje pochodzenie słów: idiota, imbecyl, kretyn, pyta, dlaczego tak mało rozgarnięty człowiek, jak George W. Bush, został prezydentem USA, rozmawia z komikami Johnem Cleese’em i Adamem Sandlerem, o ewentualny związek głupoty z pięknem pyta Salmę Hayek. Wypowiadają się również dr James F. Welles, autor książki "Understanding Stupidity", reżyserzy Michale Moore i Joel Shumacher. Niestety wnioski nie są dla naszego gatunku najlepsze. "Ludzie to najgłupszy gatunek, jaki egzystuje", "to, co zwykliśmy nazywać głupotą, można zauważyć także u innych gatunków, ale my osiągnęliśmy ekstremum", "bycie idiotą jest atrakcyjne" - to tylko niektóre z nich. Mimo że mamy dzisiaj wyjątkowe możliwości bycia mądrymi i dostępu do wiedzy, modna jest głupota. To programy z cyklu "Jackass", w których ochotnicy zamknięci w przenośnych toaletach są wystrzeliwani na kilkadziesiąt metrów w górę, biją rekordy popularności, nie rozmowy o twórczości Dostojewskiego.
@RY1@i02/2011/160/i02.2011.160.196.004b.001.jpg@RY2@
WOJCIECH PRZYLIPIAK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu