Boi się tylko siebie
"Czasami przeraża mnie bycie Ozzym Osbourne’em, ale mogło przecież być gorzej". Ta myśl powinna znaleźć się na biletach na jego koncerty
W Ergo Arenie na granicy Gdańska i Sopotu książę ciemności będzie promował swój nowy album "Scream". W setliście nie zabraknie jednak też jego wcześniejszych solowych przebojów ("Mama, I''m Coming Home", "Shot in the Dark") oraz numerów Black Sabbath ("Paranoid", "Iron Man"). Dlaczego ci, co przyjdą na koncert, powinni się go bać i dlaczego Ozzy boi się sam siebie?
Ozzy bardzo często zapomina, że ma ponad 60 lat i na scenie potrafi szaleć jak kilkunastoletnie punkowe chłopaki. Czasami kończy się to hospitalizacją, jak podczas jednego z koncertów na OzzFest, gdzie złamał stopę. O tym, że prawie na każdym koncercie Ozzy używa węża strażackiego i polewa nim rozgrzaną publiczność, wiedzą pewnie wszyscy fani muzycznego mroku. Tutaj jednak Ozzy też potrafi zaskoczyć. Na swoim ostatnim polskim koncercie, w Spodku potrafił wylać wiadro wody na ochroniarza, który jego zdaniem zbyt brutalnie traktował bawiących się ludzi. Bywało też, że rzucał w publikę surowym mięsem (na trasie "Diary Of A Madman") albo malował się swoje ciało na fioletowo.
Pewne jest, że w Polsce nie będzie odgryzał głów zwierzętom na scenie. Zdarzyło mu się to tylko dwa razy w karierze: jak wspomina w swojej autobiografii "Ja, Ozzy" odgryzł głowę gołębiowi podczas spotkania z amerykańskim wydawcą swoich płyt, zaś nietoperza uśmiercił na scenie - podobno myślał, że nieszczęsne zwierzę jest gumowe...
Można za to oczekiwać, że podczas występu poleci dużo przekleństw. Ozzy traktuje je niemal jako przecinki. "Przekleństwa nie są częścią mojej drugiej natury. Należą do pierwszej" - mówił. Z jednej strony, patrząc na wiek Osbourne’a i tempo życia, może to być jego ostatni polski koncert. Z drugiej, kiedy słyszymy, jak śpiewa "Ani myślę odchodzić" w numerze otwierającym jego poprzedni album "Black Rain" albo w kawałku kończącym płytę "Scream" "Musimy cały czas trzymać się razem, inaczej upadniemy jeden po drugim", trudno oczekiwać, że Ozzy usiądzie na leżaku i będzie do końca życia bawił się z kotami. Jest uzależniony od sceny, od nawoływania publiki do śpiewania z nim "War Pigs" i wylewania na pierwsze rzędy hektolitrów wody.
Supportem Ozzy’ego w Ergo Arenie będzie polski zespół Maqama.
@RY1@i02/2011/151/i02.2011.151.196.025a.001.jpg@RY2@
Wojciech Przylipiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu