Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Arbuzowy rambo

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Od karabinów maszynowych przez noże po czołgi i rakiety - weteran wojny wietnamskiej i aktor Ronald Lee Ermey zabiera widzów w podróż do świata broni

Najstraszniejszą bronią świata jest żołnierz piechoty morskiej i jego karabin. Musicie dobrze wykorzystać wasz morderczy instynkt, jeśli macie nadzieję przeżyć walkę. Wasz karabin jest jedynie przyrządem - to jeden z pamiętnych cytatów z filmowego klasyka Stanleya Kubricka "Full Metal Jacket". Słowa te wypowiada sierżant artylerii Hartman, w którego wcielił się Ronald Lee Ermey. W nowej serii kanału History "Wystrzałowa historia broni" zobaczymy Ermeya przyglądającego się wnikliwie śmiercionośnym przyrządom, jakich używają żołnierze.

Podoficer piechoty morskiej i aktor czuje się na planie serii jak ryba w wodzie. W kilkudziesięciu filmowych produkcjach, w których zagrał (m.in. "Missisipi w ogniu" i "Sommersby") wcielał się przecież przede wszystkim w żołnierzy albo szeryfów. W "Wystrzałowej historii broni" z uśmiechem na twarzy bierze kolejne typy broni w ręce i testuje je, strzelając do butelek z piwem, ziemniaków albo arbuzów. "Smakują lepiej po potraktowaniu ich karabinem maszynowym", stwierdza w jednym z odcinków. Ronald testuje m.in. pierwszy używany przez armię USA karabin maszynowy colt-browning M18951889 (zwany potato digger) wynaleziony w 1889 roku. Strzela też z japońskich ciężkich karabinów używanych podczas II wojny światowej oraz brytyjskiego brena MK 1 - wielu specjalistów, łącznie z Ermeyem, uważa go za najlepszy karabin maszynowy w historii. Ronald testuje również czołgi, rakiety, strzelby, pistolety, helikoptery i noże. Wszystko z uśmiechem na twarzy. Strzelając z różnych rodzajów broni, zachowuje się jak dziecko, które marzyło, żeby zostać Johnem Rambo. Przerażająca to zabawa, ale któż by nie chciał chociaż raz odpalić karabinu maszynowego albo poczuć się jak bohaterowie "Czterech pancernych i psa".

@RY1@i02/2011/146/i02.2011.146.196.004c.001.jpg@RY2@

Wojciech Przylipiak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.