Polska wersja garbusa za 2 mln zł
Katarzyna Czajka i jej pracownia Dorum Art chcą podbić galerie świata art autami. Pierwszy na warsztat poszedł volkswagen garbus. Artystka wybrała go przez sentyment, bo w hippisowskiej młodości wraz z przyjaciółmi właśnie tym autem chciała przemierzyć Europę.
Jej dzieło nie będzie jeździć. - Ma cieszyć oko koneserów i będzie słono kosztować - zastrzega Czajka. Ponad 2 mln zł. Artystka uważa, że i tak mało, bo ozdobienie reliktu światowej motoryzacji podświetlanym szkłem, które łączy XIX-wieczną techniką Tiffany’ego to gigantyczne koszty. Projekt realizuje z własnych zasobów, a te są ograniczone.
Pytanie: kogo będzie stać na taki zakup? Katarzyna Czajka uważa, że skoro są ludzie, którzy za szybki samochód są w stanie zapłacić nawet 1,5 mln zł, to znajdą się tacy, którzy za dzieło sztuki wyłożą więcej. Wszak w tym przypadku chodzi o zaspokojenie wyższych potrzeb, a nie zwyczajną kalkulację ekonomiczną.
Katarzyna Czaja już myśli o kolejnych projektach. Następnym autem będzie mini, a potem inne ikony światowej motoryzacji.
@RY1@i02/2011/132/i02.2011.132.000.002d.001.jpg@RY2@
Fot. Domus Art
Cezary Pytlos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu