Dziennik Gazeta Prawana logo

Manifest kobiecości

1 lipca 2018

Już na przełomie XIX i XX wieku Colette pisała w serii o Klaudynie o desperackim homoerotyzmie i seksualnej konspiracji - a pisała fascynująco

Literacką zależność Colette od jej pierwszego męża Henriego Gauthier-Villarsa (zwanego Willym) monografistka pisarki Michele Sarde bez ogródek miała nazwać stręczycielstwem. Willy miał pieniądze, sławę i uznanie, a co najważniejsze - był mężczyzną. Na tyle pozbawionym skrupułów, by bez mrugnięcia okiem wykorzystać talent literacki młodej żony. Małżonkowie zawarli dwuznaczny układ: Colette pierwsze powieści publikowała pod nazwiskiem męża. W zamian Willy miał zapewniać jej opiekę i materialną stabilizację.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.