Cinema Paradiso
W Stanach Zjednoczonych nie idziesz na film. Idziesz do kina - mówi dokumentalista Stephane Carrel. - Chciałem przekonać się, czy można w Ameryce obejrzeć jeszcze film, nie odnosząc wrażenia, jakby utknęło się w środku centrum handlowego - dodaje. W Nowym Jorku odwiedza piękne sale kinowe z lat 20. Niektóre właśnie remontowane, inne zapuszczone i zrujnowane, gdzie gołębie założyły gniazda we wrakach potężnych projektorów. W Dallas wybiera się na seans do kina samochodowego, w którym do dziś przed seansami wyświetlany jest amerykański hymn.
Ale Carrel pokazuje również kina nietypowe, jedyne w swoim rodzaju. - Tylko w Nowym Jorku można obejrzeć film o chomiku w zaimprowizowanym kinie na dachu wieżowca - zauważa, ale prawdziwe wrażenie robi dopiero wizyta w Los Angeles, gdzie można wziąć udział w seansie organizowanym na cmentarzu, wśród nagrobków hollywoodzkich gwiazd. Niektórzy bohaterowie dokumentu Carrela wydają się dziwakami, ale "Kina w Ameryce" przypominają, że kino to nie tylko sztuka filmowa, ale także jej wspólne przeżywanie, poczucie uczestniczenia w czymś wyjątkowym.
Jakub Demiańczuk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu