Hiszpania jako cyrkowa arena
Jeśli ktoś uważa, że cyrk jest wyłącznie zabawną rozrywką, ten film go zaskoczy. "Hiszpański cyrk" Aleksa de la Iglesii wali widza maczetą między oczy
Ambiwalencja tego dziwacznego środowiska treserów dzikich zwierząt, siłaczy, akrobatek, połykaczy ognia, karłów i innych dziwolągów doskonale sprawdza się w kinie, będącym przecież sztuką o jarmarcznym, ludycznym rodowodzie. Cyrkowość wydaje się wręcz stworzona dla Aleksa de la Iglesii, który w swoich filmach bez skrępowania miesza campowe konwencje.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.