Dziennik Gazeta Prawana logo

Koncept pożarł treść

3 lipca 2018

Chang-Rae Lee imponuje formalną maestrią i rozczarowuje opakowanym w nią banałem

Być nazwanym mistrzem literackiego rzemiosła - to dla pisarza dobrze czy źle? Rzecz zależy od punktu widzenia. Z perspektywy słowiańskiej komplement to raczej wątpliwy. U nas w cenie jest spontaniczność i artystyczny żywioł. Ale już Amerykanie powiedzą, że udana książka to kwestia cierpliwości, wkładu pracy i odpowiedniej metody. Chang-Rae Lee, amerykański pisarz koreańskiego pochodzenia, szczyci się pozyskanym u krytyków tytułem wprawnego rzemieślnika. A jako szef katedry kreatywnego pisania na uniwersytecie Prince-ton jest w tej materii fachowcem. Jego debiutancka powieść "Native speaker" z 1995 roku, w której Lee dokonał rozrachunku z tożsamością koreańskiego emi- granta, zyskała uznanie recenzentów, kilka prestiżowych nagród i zapewniła mu miejsce w gronie cenionych pisarzy amerykańskich swojego pokolenia. W dodatku sprzedała się w wysokim nakładzie.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.