Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Lej wrogów, czym popadnie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Parasolka i rower mogą być bronią. Jackie Chan i Jet Li udowodnili to w filmach, które pokaże TV Puls

W kilkuminutowej scenie z filmu "Projekt A" z 1983 roku Jackie Chan ucieka przed bandytami na rowerze przez zatłoczone miasteczko. Pokazuje w niej wszystko to, za co kochają go fani azjatyckiego kina akcji. Walkę każdym przedmiotem, jaki wpadnie mu w ręce, slapstikowy humor i akrobacje w stylu najlepszego cyrku świata. "Projekt A" to jeden z obrazów, które TV Puls pokaże w cyklu hitów kina akcji z Jackiem Chanem i Jetem Li w rolach głównych. W marcu wyświetli również "Pewnego razu w Chinach" oraz "Policyjną opowieść".

Najnowszy z nich - "Pewnego razu w Chinach" - powstał w 1991 roku. Jego bohaterem jest mistrz sztuk walki, nauczyciel i leczący ziołami lekarz Wong Fei Hung (Jet Li). Chce pogodzić zwaśnione chińskie rody, co nie jest na rękę walczącym o wpływy w Chinach Amerykanom i Brytyjczykom. Broniący biedaków mistrz Wong używa wszelkich środków w swojej walce, włącznie z parasolką. W scenie walki Li używa jej z gracją godną Genea Kellyego z "Deszczowej piosenki".

Kolejne dwa filmy to już popis Jackiego Chana jako reżysera i aktora. Akcja "Projektu A" rozgrywa się w Chinach w drugiej połowie XIX wieku. Chan gra oficera straży przybrzeżnej, który walczy z portowymi bandytami. Najsłynniejsza scena "Projektu A" to ta, kiedy Chan bije się na wieży zegarowej, po czym skacze z niej na stragan, kilkadziesiąt metrów w dół. Podobno o mało nie przypłacił tej sekwencji życiem.

"Policyjna opowieść" z 1985 roku to już historia policjanta Kelvina Chana, który walczy z bossem handlarzy narkotyków. Kiedy go aresztuje, dostaje zadanie ochrony świadka koronnego w sprawie pięknej sekretarki. Nie dość, że ta znika przed rozprawą, to jeszcze gangster zostaje wypuszczony na wolność. Sam Kelvin zostaje wrobiony w morderstwo innego funkcjonariusza. To kolejny film, którego Chan o mało nie przypłacił życiem. W jednej z ostatnich scen doznał poparzeń dłoni podczas zjeżdżania po słupie z lampkami. W innej scenie wpadł w szklaną wystawę, co skończyło się pobytem w szpitalu. Efekty jego szalonych wyczynów są jednak powalające.

Chan i Li imponują kaskaderskimi numerami, których producenci z Hollywood w życiu nie daliby wykonać głównym aktorom. Na szczęście ta zasada nie obowiązywała w Hongkongu w początkach kariery mistrzów walki. Puls na wiosnę pokaże jeszcze kolejne części "Pewnego razu w Chinach", a także "Mistrza Janga", "Intrygę klanu Yagyu", "Ośmiu wspaniałych" i "W pogoni".

@RY1@i02/2011/049/i02.2011.049.196.006a.001.jpg@RY2@

Wojciech Przylipiak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.