Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Tata byłby bardzo zły

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

To mogła być dobra adaptacja prozy Philipa K. Dicka albo przynajmniej udany thriller. Nie jest

Zapowiada się dobrze. Matt Damon gra Norrisa, młodą gwiazdę amerykańskiej polityki. Spotyka Emily Blunt, Elise, tancerkę. Po ich pierwszej rozmowie można się spodziewać romansu i jednocześnie opowieści o tym, jak bardzo ludzie mogą zmieniać swój los. A wątek kulis kampanii wyborczych zapowiada historię o manipulacji, sile retoryki, kłamstwach, które mają moc tworzenia alternatywnych rzeczywistości.

To by wystarczyło, żeby oddać charakter opowiadania "Adjustment Team" Philipa K. Dicka, na podstawie którego George Nolfi ("Ultimatum Bournea", "Oceans Twelve") napisał scenariusz. Tam wprawdzie nie ma rodzącej się miłości ani polityki, główny bohater jest agentem ubezpieczeniowym. Jednak nie te różnice są najbardziej istotne - ważniejsze, że w scenariuszu rozwodniona została inteligencja prozy Dicka.

Na początku filmu to dzięki dobrze napisanym dialogom w sposób naturalny pojawiają się pytania o to, czy przeznaczenie istnieje, a jeśli tak, jak bardzo można nim manipulować. Te wątpliwości wzmaga wkroczenie do akcji władców umysłów w szarych garniturach, kapeluszach, z poważnymi, zaciętymi twarzami. Gdyby tylko nie zdominowali akcji, byłby to przyzwoity thriller.

Jednak w kolejnych scenach film w coraz większym stopniu zamienia się w nieudolne pomieszanie komedii romantycznej z filmem akcji. Głównym problemem staje się to, czy Norris będzie z Elise, czy też nie. Przeszkadzają im władcy umysłów, bo według planu ich prezesa Norris powinien zostać prezydentem Stanów, a miłość może mu w tym przeszkodzić. Od pytań, które są ważne w prozie Dicka, uwagę odciągają zabawy gadżetami, takimi jak notesy władców z wykresami losów ludzi, trochę przypominające iPady.

Jednym z producentów jest Electric Shepherd Productions, firma stworzona przez córki Dicka, Isę Dick Hackett i Laurę Leslie. Po obejrzeniu "Władców umysłów" zostają dwa pytania: jak bardzo zły byłby ich tata po obejrzeniu filmu oraz dlaczego Elise nie próbowała dzwonić do Norrisa, skoro władcy blokowali tylko jego telefon?

@RY1@i02/2011/044/i02.2011.044.196.029b.001.jpg@RY2@

Wojciech Przylipiak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.