Lepsze jutro w kształcie roztocza
"Chcemy być nowocześni" - wystawa znakomitego polskiego designu lat 50. i 60.
Wystawę w Narodowym oglądam w ciżbie widzów. Wysoka frekwencja w gmachu przy Alejach Jerozolimskich to norma, ale po raz pierwszy zdarza mi się zwiedzać ekspozycję w blasku fleszy. Połowa osób nie zadowala się tylko oglądaniem - wyjmują komórki i fotografują. "Ikea, ale w wydaniu artystycznym" - recenzuje ktoś w tłumie. Jest w tym sporo racji. Prezentowane na ekspozycji wzornictwo było próbą stworzenia mniejszych i większych przedmiotów codziennego użytku o wysokich walorach estetycznych, które uwzględniały realia epoki: niewielkie metraże mieszkań, gusta i siłę nabywczą społeczeństwa otrząsającego się po mrokach stalinizmu oraz wydolność rodzimego przemysłu. Szlachetną ideę udało się wcielić w życie - nawiązujące do światowych trendów designerskie meble, naczynia i tkaniny można było kupić w sklepach na zapadłej prowincji.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.