Dziennik Gazeta Prawana logo

Bogacze z sercem po lewej stronie

Dziś, kiedy dbanie o przywileje pracownicze obywateli jest domeną państwa, trudno uwierzyć, że pierwsi zatroszczyli się o nie najbardziej światli przedsiębiorcy, którzy dostrzegli, że to się opłaca

Od piątku 23 sierpnia przedsiębiorcy mogą już legalnie stosować elastyczny czas pracy. Zdaniem rządu zmiany prawne pomogą pracodawcom przetrwać spowolnienie gospodarcze i są wielkim sukcesem, ponieważ przyniosą jednocześnie spadek bezrobocia. "Elastyczny czas pracy robi z ludzi niewolników, a pracownicy mogą zapomnieć o 8-godzinnym czasie pracy i nadgodzinach" - ogłosił z kolei na konferencji prasowej przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda, zapowiadając protesty związkowców. Nowe prawo do wydłużania lub skracania dnia roboczego, w zależności od potrzeb firmy, wprawdzie nakazuje właścicielom rekompensowanie nadgodzin, lecz przedłuża termin ich rozliczenia z 4 do 12 miesięcy. Wchodząca w życie nowelizacja kodeksu pracy jest więc kolejnym drobnym kroczkiem w powiększaniu uprawnień (a przez to i zysków) właścicieli firm, przez ograniczanie przywilejów (czyli także bieżących dochodów) pracobiorców. Czy poprawi to stan gospodarki, okaże się za jakiś czas. Odwrotnie do modelu amerykańskiego, w Europie przez ostatnie 150 lat sukces ekonomiczny budowano nie w oparciu o morderczą konkurencję na wolnym rynku, lecz stymulując wzrost wydajności i kupując lojalność robotników. Co ciekawe, trochę wedle polskiego wzorca.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.