Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Wszystkie twarze Grzegorza Rosińskiego

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Lektura "Monografii" uświadomiła mi, że komiksy Grzegorza Rosińskiego towarzyszą mi przez prawie całe życie. Od "Pilotów śmigłowca" i przygód Kapitana Żbika, przez "Thorgala" i "Szninkla" (w którym ważniejsze od gry z klasyką fantastyki bywały inne aspekty, powiedzmy, natury graficznej), po późniejsze opowieści w rodzaju "Zemsty hrabiego Skarbka". Zmieniali się scenarzyści i nastroje, przepięknie rozwijał się styl artysty, ale najważniejsze, że Rosiński był i wciąż jest obecny w moim czytelniczym życiu. Ba, także zawodowym: dawno, dawno temu, gdy zaczynałem pracę, to właśnie z twórcą "Thorgala" zrobiłem pierwszy w życiu wywiad. Wiele się od tamtej pory zmieniło, ale sentyment do Grzegorza Rosińskiego, zarówno jako wybitnego artysty, jak i fajnego człowieka, pozostał.

Wywiad rzeka przeprowadzony przez Patricka Gaumera, uzupełniony rozmowami ze współpracującymi z artystą scenarzystami, to podsumowanie dotychczasowej kariery Rosińskiego. Rysownik wspomina wszystkie etapy swojej artystycznej drogi, ale nie unika też wspomnień z dzieciństwa, także tych traumatycznych. Opowiada o komiksie, literaturze, swoich fascynacjach i inspiracjach, ale mimochodem także o Polsce, Europie, o tym, jak zmieniła się rzeczywistość wokół nas. Fascynująca lektura, uzupełniona rzecz jasna mnóstwem ilustracji, szkiców, obrazów, plansz i fotografii. Wiele z nich zobaczycie po raz pierwszy w życiu.

"Monografia" jest tłumaczeniem francuskiej publikacji, a jej polskie wydanie to wydarzenie: takiej książki poświęconej komiksowi u nas jeszcze nie było. Marzą mi się podobne albumy poświęcone innym twórcom: Papciowi Chmielowi, Tadeuszowi Baranowskiemu czy nieżyjącym już mistrzom Jerzemu Wróblewskiemu czy Januszowi Chriscie. Nazwisko Rosińskiego gwarantuje sprzedaż mimo wysokiej ceny, więc być może tak, jak kiedyś popularność "Thorgala" pozwoliła na przebudzenie polskiego rynku komiksowego, także "Monografię" dostrzegą nie tylko fani artysty.

@RY1@i02/2015/192/i02.2015.192.19600040a.803.jpg@RY2@

EGMONT

@RY1@i02/2015/192/i02.2015.192.19600040a.804.jpg@RY2@

Jakub Demiańczuk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.