Dziennik Gazeta Prawana logo

Bezczelna i odważna

29 czerwca 2018

Lena Dunham irytuje. Irytują bohaterki pisanego przez nią serialu "Dziewczyny", irytuje jej ekshibicjonizm i pasmo sukcesów. Jej bestsellerowa książka "Nie taka dziewczyna" może tylko tę irytację pogłębić. Lenie znów się udało!

Ta książka wzbudzała emocje jeszcze zanim się ukazała. Oczywiście czekali na nią z zaciekawieniem fani twórczości Dunham, ale dało się wyczuć także sporo podszytej przekąsem niechęci. Sięgające niemal 4 mln dol. honorarium autorskie wypłacone przez wydawnictwo Random House jakiejś wytatuowanej, dwudziestoparoletniej podfruwajce? W zamian za garść jej wspomnień i przemyśleń? Tak, to może drażnić. Tym bardziej gdy się okazało, że książka nie tylko jest bestsellerem - obecnie, jak podaje "New York Times", ponad 300 tys. sprzedanych egzemplarzy - to jeszcze zawiera dość wybuchowy materiał. Skandal wywołała m.in. opisana przez Dunham historia domniemanego gwałtu, który miał na niej popełnić jeden ze studentów ("republikanin Barry") podczas nauki w Oberlin College. Dwóch mężczyzn o imieniu Barry pozwało Dunham do sądu - jak widać niektórzy są naprawdę złaknieni rozgłosu (i pieniędzy). Jeszcze więcej kontrowersji wzbudziły wyznania pisarki dotyczące wspólnych zabaw genitaliami, jakich miała się dopuszczać wraz z młodszą siostrą. Katolickie media oskarżyły ją wręcz o molestowanie. Kolejny dowód, że niektórzy zrobią i napiszą wszystko dla rozgłosu.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.