Śpiewać aktorka też może
Zooey Deschanel, Scarlett Johansson, Juliette Lewis, Marion Cotillard - znamy je przede wszystkim z kina, ale warto pamiętać, że każda z nich to również niezła wokalistka
Aktorki realizujące się na scenie jako wokalistki to oczywiście nie wynalazek ostatnich kilkunastu lat. W latach 20. zeszłego wieku tryumfy na obu polach święciła chociażby Josephine Baker. W Polsce mieliśmy z kolei Hankę Ordonównę. Po II wojnie przed mikrofonem z powodzeniem stawała m.in. sama Marilyn Monroe. Wielką muzyczną karierę w latach 60. rozpoczęła Barbra Streisand, a dekadę później solowy album wydała Patti LaBelle. Pod koniec lat 90. zadebiutowała Kylie Minogue, która miała już sporo ról na koncie. Po niej wiele aktorek próbowało zaistnieć na wokalnej scenie, z różnym skutkiem. Od lat z powodzeniem robi to Zooey Deschanel. Aktorka, którą oglądać możemy w serialu "Jess i chłopaki", a na dużym ekranie pojawiła się m.in. w takich filmach jak "Jestem na tak", "Most do Terabithii", "500 dni miłości" oraz "The Go-Getter". Na planie tego ostatniego (w 2007 roku) poznała amerykańskiego muzyka M. Warda, który nagrywał m.in. z Cat Power, Beth Orton i My Morning Jacket.
W 2008 roku zadebiutowali wspólnym krążkiem "Volume One" przepełnionym indie, country’owym graniem. Płyta spodobała się krytykom i publiczności. Potem były płyty "Volume Two", świąteczna "A Very She & Him Christmas" i "Volume 3". Do własnych kompozycji często dokładali na nich wersje standardów sprzed lat. Na wydanym niedawno piątym albumie "Classics" poszli jeszcze dalej, bo wypełnili go samymi coverami. Znalazły się tu piosenki wykonywane wcześniej m.in. przez Arethę Franklin, Dusty Springfield, Elvisa Presleya, Franka Sinatrę czy Ellę Fitzgerald. Taki dobór nie powinien dziwić. Zooey w wielu wywiadach podkreślała, że jest staromodna, kocha dawne przeboje, stare filmy, modę vintage. Choć z drugiej strony potrafi przyznać, że pierwszą płytą w jej kolekcji było "Like a Virgin" Madonny. Deschanel swoją przygodę z muzyką i aktorstwem zaczęła niemal jednocześnie. Jako nastolatka pojawiła się w klipie zespołu The Offspring "She’s Got Issues". Później, w wielu swoich filmach śpiewała. Umie też zresztą grać na pianinie i ukulele. Przez wiele lat była w związku z muzykiem Death Cab for Cutie, Benjaminem Gibbardem. Wreszcie zadebiutowała z She & Him, choć jak sama przyznała, bała się, bo zazwyczaj ludzie podchodzą sceptycznie do wokalnych prób aktorek. Zooey postanowiła zaryzykować. Z dobrym skutkiem.
"Classics" może nie powtórzy sukcesu debiutu, ale to i tak jedna z lepszych płyt duetu. Najstarsze kompozycje pochodzą z lat 30. dwudziestego wieku, na otwarcie słuchamy jazzowego standardu "Stars Fell on Alabama". Są przeboje z musicali ("We’ll Meet Again"), Broadwayu ("Would You Like to Take a Walk?") i popowe hity ("Stay Awhile/I Only Want to Be with You" - najbardziej znane z wykonania Dusty Springfield). She & Him wykonują też przebój Charles’a Aznavoura "She" z lat 70. oraz "Unchained Melody" śpiewany wcześniej przez takich gigantów, jak Elvis Presley, Roy Orbison, The Supremes i U2. Większość wykonana z charakterystyczną dla duetu melancholią i znaczącą wobec poprzednich dokonań zmianą. Otóż w studio She & Him towarzyszyła 20-osobowa orkiestra. Niestety nie zawsze ją słychać. "Unchained Melody" zostało wykonane tylko na głos i gitarę, co powoduje, że jest jednym z najsłabszych momentów na płycie. Zdecydowanie lepsze są te z orkiestrą. Mimo takich wpadek "Classics" to dobry zestaw klasyków zagranych na nowo, który sprawdzi się nie tylko w świątecznym okresie.
Grywanie numerów innych wykonawców to oczywiście nie tylko wymysł Deschanel. Podobny krążek popełniła też chociażby Scarlett Johansson. Na "Anywhere I Lay My Head" wydanym sześć lat temu zaprezentowała własne wersje numerów Toma Waitsa. Trudno jednak nazwać głos Johansson zabójczym. Dużo lepiej wokalnie prezentuje się Marion Cotillard, znana m.in. z roli w biograficznym filmie o Edith Piaf. Swoje możliwości pokazała też m.in. w musicalu "Dziewięć". Cotillard ma za sobą również współpracę z zespołem Franz Ferdinand. Inne znakomite aktorki, jak Reese Witherspoon, Nicole Kidman czy Ellen Page też dobrze radzą sobie przy mikrofonie, ale charyzmą i pomysłem na siebie jako wokalistkę na pewno przebija wszystkie Juliette Lewis. Jedną z jej pierwszych aktorskich przygód był występ w serialu "Cudowne lata". Przełom w jej karierze nastąpił w 1991 roku, kiedy zagrała w "Przylądku strachu" Martina Scorsese. Za swoją rolę dostała nominację do Oscara. Potem były m.in. "Kalifornia", "Urodzeni mordercy", "Od zmierzchu do świtu", a w zeszłym roku "Sierpień w hrabstwie Osage". Dziesięć lat temu ukazał się pierwszy album jej zespołu Juliette and the Licks. Na epce "...Like a Bolt of Lightning" pokazała punkrockowy pazur. Kilkukrotnie wystąpiła z zespołem w Polsce. Ostatni jej krążek to wydana pięć lat temu rockowa "Terra Incognita". Lewis nie śpiewa na nim czułych, romantycznych pioseneczek, jak wspomniane wyżej koleżanki po fachu, ale atakuje zdecydowanym, wielobarwnym wokalem momentami przypominającym PJ Harvey. Brzmi trochę tak, jakby wciąż odgrywała dziką Mallory Knox z "Urodzonych morderców". Szkoda, że tak długo każe czekać na swój kolejny materiał.
Na naszym rynku udane mariaże aktorek z mikrofonem można by policzyć na palcach jednej ręki. Na pewno warto wymienić Marię Peszek, która zanim w 2005 roku zachwyciła mocną "Miasto Manią" występowała na deskach teatrów i pojawiała się w kinie. O wokalnych przygodach innych aktorek, chociażby Anny Dereszowskiej, Agnieszki Włodarczyk czy Alicji Bachledy-Curuś lepiej milczeć.
Rzadko się zdarza, kiedy dobra aktorka nie tylko potrafi śpiewać pojedyncze numery w swoich filmach, ale też nagra interesujący długogrający album. Zooey Deschanel po raz kolejny się udało.
@RY1@i02/2015/001/i02.2015.001.19600050b.804.jpg@RY2@
AP
@RY1@i02/2015/001/i02.2015.001.19600050b.805.jpg@RY2@
Zooey Deschanel i M. Ward, czyli duet She & Him
@RY1@i02/2015/001/i02.2015.001.19600050b.806.jpg@RY2@
AP
Scarlett Johansson śpiewała m.in. numery Toma Waitsa
Wojciech Przylipiak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu