Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Nadchodzi koniec wszechświata

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kilka lat temu "Nieskończoność" odcisnęła piętno na niemal wszystkich tytułach z wydawnictwa Marvel. W dużym skrócie: sześcioczęściowa miniseria, przedrukowana w omawianym albumie, opowiadała o wojnie wszechświata ze starożytną rasą Budowniczych. Wojnie, którą potężny Thanos postanawia wykorzystać, by pod nieobecność Avengersów wreszcie podbić Ziemię. Takie pobieżne streszczenie musi tym razem wystarczyć: przeplatających się wątków oraz pobocznych historii jest tutaj znacznie więcej. W crossoverze wzięli udział niemal wszyscy superbohaterowie Marvela, a podstawowy tom należy uzupełnić lekturą kilku kolejnych, pokazujących wydarzenia "Nieskończoności" z punktu widzenia różnych herosów (po polsku ukazały się już odpowiednie wydania "Avengers" oraz "New Avengers", a przed nami jeszcze m.in. "Strażnicy Galaktyki" oraz "Thunderbolts"). Czytelnicy, którzy nie mają na co dzień do czynienia ze światem marvelowskich superbohaterów, prawdopodobnie szybko się pogubią.

Dlaczego zatem warto "Nieskończoności" dać szansę? Otóż dlatego, że to modelowy przykład współczesnego komiksowego crossoveru, wydarzenia, które wpływa na całe uniwersum, służy nowemu rozstawieniu pionków na superbohaterskiej szachownicy. Oczywiście intencje wydawcy są jasne: trzeba podkręcić sprzedaż, dać coraz bardziej znużonym czytelnikom jakieś nowe atrakcje, zaoferować komiksowy odpowiednik filmowego blockbustera, pełnego akcji, dynamicznego, zrealizowanego z godnym podziwu rozmachem. Niewiele więcej się za tym kryje, ale jako bezpretensjonalna rozrywka sprawdza się nieźle.

Jakub Demiańczuk

@RY1@i02/2016/218/i02.2016.218.19600080a.801.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.