Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Poleca Jakub Demiańczuk

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

@RY1@i02/2016/205/i02.2016.205.196000800.801.jpg@RY2@

Powód do świętowania - album wydany z okazji czterdziestej rocznicy premiery magazynu "Relax", a na dodatek to tysięczny (!) tom wydany przez Egmont w ramach Klubu Świata Komiksu. I, trzeba przyznać, był to strzał w dziesiątkę. Wielu czytelników wspomina "Relax" z nostalgią, ale stare numery magazynu to dziś wydane na marnym papierze kuriozum: znakomite komiksy sąsiadują tam z niebywałymi rzeczami, takimi jak opisy broni używanej w bitwie pod Lenino czy opowieść obrazkowa "Kordzik" ("toczy się w Kraju Rad w trudnych latach wojny domowej. Kontrrewolucjoniści (...) przy pomocy interwentów z krajów kapitalistycznych próbują za wszelką cenę nie dopuścić do umocnienia się państwa radzieckiego"). Najważniejsze komiksy doczekały się już zresztą albumowych reedycji, ale zostało wiele ciekawych, oryginalnych i fajnych historyjek, które warto było przypomnieć. No i tu antologia komiksów z "Relaxu" sprawdza się idealnie. Wybór jest rzeczywiście świetny i reprezentatywny, w zbiorze znalazły się historyjki: Christy, Polcha, Baranowskiego, Rosińskiego, Szyszki i Wróblewskiego, a doskonałe wydanie pozwala wreszcie w pełni cieszyć się kreską mistrzów polskiego komiksu. Lektura obowiązkowa.

Do takich historii stworzony jest Batman. Akcja miniserii wydanej pierwotnie pod szyldem "Elseworlds" (oznaczającym alternatywne opowieści o superbohaterach ze stajni DC Comics) rozgrywa się w 2039 roku. Gotham wciąż jest złym miastem, a gdy zostaje tam zamordowany agent FBI, podejrzanym staje się nikt inny jak Mroczny Rycerz. Ale czy Batman w ogóle istnieje? Paul Pope, mistrz niezależnego komiksu, do woli mógł się tu pobawić wizerunkiem zamaskowanego herosa. Efekt jest znakomity - inteligentny, przewrotny, zaskakujący. A na dodatek w albumowym wydaniu znalazły się dodatkowe opowieści, w tym świetny "The Berlin Batman", którego akcja rozgrywa się w czasach Republiki Weimarskiej.

Dream team: jeden z najlepszych polskich reportażystów i topowy rysownik połączyli siły, żeby w formie komiksu dokumentalnego opowiedzieć o życiu w nadmorskiej wiosce po zakończeniu sezonu turystycznego. Jesień, marazm, wódka, nadzieja, że kiedyś to wszystko musi się zmienić, i bolesna świadomość, że jednak się nie zmieni. "Szczurek śmierdział Polakiem. Fajki i frytura" - mówi jeden z bohaterów. Gorzki, choć kreślony z empatią i zrozumieniem obraz polskiej prowincji.

@RY1@i02/2016/205/i02.2016.205.196000800.804.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.