Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Przedmiot pożądania

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Stworzona przez Paola Eleuteriego Serpieriego "Druuna" to klasyka komiksu łączącego erotykę z mroczną, postapokaliptyczną science fiction. Włoski artysta w latach 1985-2003 wydał osiem tomów cyklu, by w tym roku wrócić do niego częścią zerową. "Anima" jest jednak nie tyle prequelem "Druuny", ile swoistą wariacją na jej temat, prostą, choć niepozbawioną dystansu i autoironii historią opowiedzianą bez słów, raczej popisem graficznego mistrzostwa oraz wyobraźni autora niż pełnowymiarowym wprowadzeniem do cyklu (którego publikację polski wydawca już zapowiedział).

"Druuna" zachwyca stroną wizualną, zaskakuje pomysłową inscenizacją i posępną wizją świata, w którym toczy się nieustająca walka o przetrwanie, ale jednocześnie to seria dość kłopotliwa. Serpieri jest dziś uważany za jednego z największych - oprócz Milo Manary - twórców komiksu erotycznego, a przecież sporą część kariery poświęcił tworzeniu bardziej mainstreamowych albumów. Ale jak zauważył Wojciech Birek w posłowiu do "Animy": "Druuna bez reszty zawładnęła jego wyobraźnią". Część krytyków doszukiwała się w komiksie, nie bez słuszności - dodajmy, wątków ekofeministycznych, ale posągowa heroina - w przeciwieństwie choćby do francuskiej Barbarelli - nie stała się ikoną wyzwolenia i kobiecej świadomości. Serpieri poświęcił jej bowiem nie tylko serię komiksową, lecz także niezliczoną liczbę szkiców, plakatów, albumów z erotycznymi ilustracjami, zamieniając silną i niezależną bohaterkę w obiekt pożądania (i zaspokajania chuci) kolejnych samców. Uprzedmiotawiając Druunę, Serpieri sam zrobił z niej pornograficzny fetysz.

Jakub Demiańczuk

@RY1@i02/2016/121/i02.2016.121.19600080b.802.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.