Porwanie, spisek i złote lata Hollywood
"Ave, Cezar!" Joela i Ethana Coenów to brawurowa zabawa w kino. Inteligenta, dowcipna i pełna wdzięku
Alkoholowy problem filmowego gwiazdora? Niechciana ciąża aktorki? Niespodziewane kłopoty finansowe? Osobą, do której należało się zwrócić o pomoc, był Eddie Mannix. To postać historyczna - Mannix był producentem i jednocześnie "fixerem", czyli osobą, która załatwiała (za pomocą sprytu, łapówek, szantażu, a czasami tego, co dziś nazwalibyśmy PR-em) niewygodne sprawy dla studiów filmowych. Pozostali bohaterowie pojawiający się w "Ave, Cezar!" są fikcyjni, ale braciom Coen udało się zgrabnie sportretować charakterystyczne typy zaludniające hollywoodzkie realizacje - zwłaszcza te pośledniej jakości - z lat 50.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.