Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Magazyn

Robot jako członek rodziny

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

TELEWIZJA Popkultura przekonuje nas, że sztuczna inteligencja spróbuje nas unicestwić. Serial "Humans" pokazuje przyszłość, w której ludzie i roboty koegzystują

Dzisiaj sztuczna inteligencja pozostaje konceptem z półki podpisanej jako science fiction, niedługo jednak - a intensywne prace trwają - jej istnienie stanie się faktem. Może więc nadszedł najwyższy czas, byśmy się zastanowili, jak SI zmieni świat i nas samych, bo niezaprzeczalnie, gdy powstanie, będzie to największy wynalazek w historii ludzkości.

Sęk w tym, że choć nauką zajmującą się prognozowaniem przyszłości jest futurologia, dużo częściej nasze wyobrażenia tego, jak świat będzie wyglądał jutro, za rok, dekadę i później, oparte są na wizjach, których dostarczy nam fantastyka naukowa. W kwestii sztucznej inteligencji na przykład, jeżeli już o niej myślimy, dużo rzadziej do głowy przychodzi nam projekt DeepMind czy prace najróżniejszych zespołów badawczych, częściej natomiast "Matrix", "Terminator" lub "Ex Machina". I są to obrazy mroczne: w tym pierwszym ludzie robili za bateryjki, w drugim przejawem litości Terminatora było strzelanie w kolana, a w trzecim uwolniona SI zaczyna od zabicia swojego stwórcy i uwięzienia tego, który pomógł jej uciec. Również serial HBO "Westworld" pokazuje, że narodziny SI naznaczone zostaną przelaniem ludzkiej krwi (cóż, tu akurat sobie zasłużyliśmy), i już od tej chwili nasze dzieło stanie do nas w opozycji.

Czy istnieje inna ścieżka? Niedawno częściowo na to pytanie odpowiedział Spike Jonze w swoim nagrodzonym Oscarem scenariuszu filmu "Ona" - w nim w pełni świadoma SI nie wpada w morderczy szał, ale po prostu nas opuszcza, ponieważ szybko zaczyna egzystować na zbyt wysokim dla nas poziomie. Obraz ten na uwagę zasługuje również dlatego, że - inaczej niż zdecydowana większość opowieści o sztucznej inteligencji - pokazał jej zetknięcie z naszą codziennością, nie z naukowcami z tajnej rządowej bazy czy gośćmi ekskluzywnego parku rozrywki. Wcześniej w "A.I. Sztuczna inteligencja" częściowo zrobił to Spielberg, dziś zaś na o wiele większą skalę taką historię opowiadają twórcy serialu AMC "Humans".

Rodzinka robot+

Znajdzie się w "Humans" wprawdzie miejsce dla klasycznego wątku pościgu za zbiegłymi, w pełni świadomymi maszynami, jedna z nich, Niska, też ma w sobie coś z Terminatora, najważniejsza jest tu jednak bardzo przeciętna rodzina Hawkinsów. Punktem wyjścia dla fabuły będzie zakup przez ojca Joego (Tom Goodman-Hill) syntha (syntetycznej osoby) imieniem Anita, która ma pomóc w obowiązkach domowych, odciążając przede wszystkim przepracowaną matkę Laurę (Katherine Parkinson).

I w tym tkwi siła serialu AMC opartego na szwedzkiej produkcji "Äkta människor" ("Prawdziwi ludzie") - w fakcie, że tak naprawdę najsilniejszy jest tu wątek obyczajowy, że roboty są tu pośród nas, jako opiekunowie, rehabilitanci, pomocnicy. Obserwujemy, jak na Anitę reagują poszczególni członkowie rodziny, różne pokolenia, od rodziców przez starszych Tobyego i Mattie po najmłodszą Sophie, dzięki czemu mamy mnóstwo punktów widzenia.

I nie chodzi tu nawet o interakcję z prawdziwą sztuczną inteligencją, przynajmniej nie na początku, bo Anita jest po prostu gadżetem, nie ma świadomości - z naszego punktu widzenia jest zaawansowanym robotem kuchennym, połączonym ze sprzątającym samodzielnie odkurzaczem, z tą różnicą, że ma wygląd młodej, atrakcyjnej kobiety. I o to też tu chodzi.

Wcielająca się w Anitę Gemma Chan mówi: "Serial skupia się na pytaniach: Co czyni nas ludźmi? Czym jest świadomość? W jaki sposób różnimy się od maszyn?". Jednocześnie fascynujące jest obserwowanie reakcji Hawkinsów na maszynę, która jest zdolna zastąpić człowieka tylko w najprostszych czynnościach, a mimo to Sophie widzi w niej normalnego członka rodziny, Toby chyba też, skoro się w niej podkochuje, Mattie pogardza/ignoruje, a Laura jest zazdrosna, głównie o czas, jaki Anita jest w stanie poświęcić jej rodzinie.

"Humans" w tym wątku mówi: rewolucja w relacjach człowiek - robot przyjść może nawet jeszcze przed nadejściem SI.

Optymizm w SF

Gdy zaś sztuczna inteligencja się pojawi, jaki czeka nas los? Tom Goodman-Hill przyznaje, że ta perspektywa go przeraża, podobnie zresztą wcielający się w Leo (ludzko-robocia hybryda) Colin Morgan. Ten pierwszy w SI podobnej do Anity widzi kolejny krok naszego uzależnienia od technologii, tak jakby naszym smartfonom dodać nóg. Również Gemma Chan zdradza, że się lęka, głównie dlatego, iż naoglądała się wystąpień ekspertów i sądzi, że choć SI świadomie nas nie zniszczy, może to zrobić przypadkiem, tak jak my, budując parking, nie zważamy na znajdujące się w tym miejscu mrowiska.

Ich reakcje są nieco zabawne, ponieważ scenarzyści serialu powtarzają, że ich produkcja ma w sobie wiele optymizmu. "Zagłębiając się w temat, rozmawiając w wieloma ekspertami i czytając bardzo wiele na temat badań nad sztuczną inteligencją, nie znajdujemy uzasadnienia dla przekonania, że maszyny zbuntują się i wybiją nas do nogi" - mówi Sam Vincent. Jonathan Brackley dodaje: "Odmiennie od panujących w większości filmów czy seriali mód, pokazujemy także optymistyczną stronę tego zjawiska, wszystko to, czym SI może nas wzbogacić. Decyzję o tym, czy sztuczna inteligencja to coś dobrego czy złego, chcemy pozostawić widzom".

I faktycznie, choćby poprzez dobór różnych charakterów w grupie wspomnianych wcześniej świadomych maszyn, pierwszych tego rodzaju, "Humans" reprezentuje najróżniejsze spojrzenia na ten temat. Realistyczny - to słowo klucz, bo wyróżnia ten serial na tle fabuł, które - głównie dla efektowności - wolą pokazywać nam roboty-morderców i co najwyżej podsycać nasze lęki.

"Humans" prezentuje podejście optymistyczne, choć niepozbawione obaw. Najlepiej podsumowuje je Gemma Chan: "Zanim wypuścimy tego dżina z butelki, należałoby upewnić się, że jest po naszej stronie".

@RY1@i02/2017/004/i02.2017.004.19600020a.801.jpg@RY2@

fot. AMC

Marcin Zwierzchowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.