Errare humanum est *Jak mawiał Seneka Starszy, błądzić jest rzeczą ludzką. I zdarza się nawet najlepszym. Beata Pawlikowska, choć jak własną kieszeń zna amazońską dżunglę, ponoć ostatnio zgubiła się w Puszczy Kozienickiej. Utalentowany gdański finansista Marcin P. zgubił kilkaset kilogramów złota i nie ma pojęcia, jak i gdzie to się stało. Zyskał przez to przydomek "polski Midas" - bo odwrotnie do mitycznego króla każdą ilość cennego kruszcu potrafi zamienić w kupę złomu. Jest jeszcze prezydent Olek K., na którego wymuskanym i opalonym obliczu pojawiły się drobne zmarszczki po tym, jak pomylił drzwi do limuzyny z klapą bagażnika. Pech chciał, że wsiadając do niego, uszkodził goleń. Obolałe miejsce najpierw tak mocno natarł spirytusem, że do krwi przedostały się ze dwa promile, a następnie zamiast bandaża użył flagi Polski.Łukasz Bąk•29 czerwca 2018
Na rybyJeden z poważanych magazynów popularnonaukowych opublikował niedawno tekst, w którym przestrzega przed spożywaniem sushi. Nie dlatego, że drogie, niesmaczne czy niezdrowe. "Sushi przyczynia się do zagłady wielu gatunków morskich stworzeń" - grzmi gazeta. Kiedy dwoma drewnianymi kijkami niezdarnie wkładacie sobie do ust kawałki surowizny, która jeszcze przed chwilą wesoło machała płetwami, z mórz i oceanów w piorunującym tempie znikają węgorze, krewetki, halibuty czy tuńczyki. Możemy jednak je ocalić - twierdzą naukowcy. Wystarczy, że zmodyfikujemy nieco dietę sushi i wprowadzimy do niej np. meduzy. Na litość boską! Równie dobrze mogliby radzić, byśmy zamiast schabowego wcinali kisiel!Łukasz Bąk•29 czerwca 2018
Ciężka sprawaNawet jeżeli jesteście weganami, żyjecie w szałasie, ćwiczycie jogę i ubieracie dzieci wyłącznie w liście bambusa, to daję sobie głowę uciąć, że raz na jakiś czas ulegacie pokusie, wpadacie do McDonalda i zamawiacie kawałek zmielonej krowy w bułce z sezamem. Sam czasami też tak mam. Ale problem w tym, że niektórzy mają tak codziennie. Ostatnio w kolejce przede mną stanęły dwie nastolatki. Miały po piętnaście lat i na oko ważyły tyle co lotniskowiec Nimitz. Jedna zamówiła podwójną krowę, kilogram frytek i dwa litry coli. Light oczywiście. Druga była mniej obłudna - poprosiła o olej z frytkownicy.Łukasz Bąk•29 czerwca 2018
Noceti-Klepacka: Mam falę w nogachZ Zofią Noceti-Klepacką , brązową medalistką w żeglarskiej klasie RS:X, rozmawia w Londynie Przemysław FranczakPrzemysław Franczak•29 czerwca 2018