Dziennik Gazeta Prawana logo

COVID-19 wyleczył nas z odry

22 lipca 2020

Pandemia zmieniła mapę zachorowań w Polsce. Dużo rzadziej zapadamy na choroby zakaźne

Lockdown zrobił swoje. Zamknięte przedszkola, szkoły i niektóre zakłady pracy, mniej przyjęć do szpitali, brak możliwości jedzenia posiłków w restauracjach oraz zamknięcie granic – wszystko to spowodowało, że rzadziej zapadaliśmy na choroby wirusowe czy bakteryjne. Eksperci od dawna sygnalizowali, że tak może być, a teraz widać to w statystykach Państwowego Zakładu Higieny (PZH). Porównaliśmy sytuację epidemiczną od stycznia do połowy lipca 2020 r. z tym, co działo się w tym samym okresie 2019 r.

W tym czasie liczba zakażeń rotawirusem spadła z 28,7 tys. do 5 tys., a norowirusem – z 3,7 tys. do 1,1 tys. To choroby, które najczęściej były związane z pobytami w szpitalach, ale też przenoszone między dziećmi w przedszkolach i żłobkach. O niemal połowę zmniejszyła się też liczba zakażeń bakteryjnych jelitowych u dzieci, o 40 proc. – salmonellozą. Powodem było oczywiście wstrzymanie pracy przez placówki oświatowe, ale też zakaz imprez masowych – koncertów i ślubów, podczas których często dochodzi do zatruć pokarmowych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.