Przed nami jeszcze miesiąc – półtora fali zachorowań
Gujski: Walka z SARS-CoV-2 będzie najtrudniejsza w państwach rozwijających się z powodu braków organizacyjnych, sprzętowych i ludzkich
fot. Materiały prasowe
Dr hab. n. med. Mariusz Gujski – specjalista zdrowia publicznego, pracownik na Wydziale Nauk o Zdrowiu Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego
Od samego początku epidemii COVID-19 przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia powtarzają, że tym, co naprawdę spędza im sen z powiek, jest perspektywa pojawienia się koronawirusa w kraju, gdzie służba zdrowia jest słaba. Dlaczego?
Nie dziwię się ludziom z WHO, bo problem epidemiczny w kraju rozwijającym się to sytuacja, która faktycznie może spędzać sen z powiek. Przede wszystkim jest to związane z organizacją systemu ochrony zdrowia. A ta z kolei zależy od poziomu finansowania. W Polsce często narzekamy, że mamy niedofinansowaną służbę zdrowia, ale według OECD rocznie przeznaczamy na ten cel ok. 2 tys. dol. na głowę mieszkańca. Tymczasem w Afryce jest zaledwie garstka państw, które wydają więcej niż 100 dol.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.