Pielęgniarki chcą wyręczać lekarzy
Pielęgniarki domagają się prawa do samodzielnego wypisywania pacjentom recept na pieluchomajtki i cewniki, skierowań na popularne badania laboratoryjne, a nawet prowadzenia sesji psychoterapeutycznych.
Ministerstwo Zdrowia nie mówi "nie". Podobnie lekarze, którzy zakusami pielęgniarek wcale nie czują się zagrożeni.
Obecnie pielęgniarka sama, czyli bez zlecenia lekarza, może co najwyżej poprawić pacjentowi poduszkę. - To niesprawiedliwe, bo coraz więcej naszych koleżanek ma wyższe wykształcenie pielęgniarskie i rozległą wiedzę z wielu dziedzin medycyny - mówi Elżbieta Buczkowska, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.
Zapewnia, że siostry mogą samodzielnie wykonywać szereg czynności zarezerwowanych dotąd dla lekarza. Jak tłumaczy Buczkowska, wielu pacjentów, np. osób starszych i obłożnie chorych, wymaga głównie opieki pielęgnacyjnej. W takich wypadkach nie trzeba fatygować lekarza czy karetki pogotowia tylko po to, by wypisać receptę.
Pielęgniarki chcą, by rozszerzony zakres uprawnień został wpisany do rozporządzenia, które powstanie przy okazji nowelizacji ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej. W Ministerstwie Zdrowia trwają obecnie prace nad tym projektem. - Jeszcze nie jest przesądzone, czy poprzemy ten postulat pielęgniarek - mówi Piotr Olechno, rzecznik resortu.
Jednak nawet jeśli pielęgniarkom uda się przeforsować swoje żądania, może się okazać, że zapisy pozostaną jedynie martwym prawem. Już w tej chwili pielęgniarstwo środowiskowe praktycznie nie istnieje.
Przychodnie podstawowej opieki zdrowotnej w dużej mierze są sprywatyzowane, a ich właściciele - w ogromnej większości lekarze - nie są zainteresowani zatrudnianiem dużej liczby pielęgniarek, bo musieliby wtedy dzielić się z nimi pieniędzmi z NFZ.
Pielęgniarki już o tym pomyślały. - Będziemy domagać się oddzielenia przez NFZ puli pieniędzy dla lekarzy i dla pielęgniarek. Na pewno będziemy boksować się o to do skutku - zapowiada Buczkowska.
- Pielęgniarki mają rację, że domagają się większej samodzielności - ocenia Krzysztof Bukiel z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.
Iwona Dudzik
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu