Borkowski żąda przeprosin
Zdymisjonowany przez minister zdrowia Ewę Kopacz były szef Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych Leszek Borkowski nie złamał prawa - orzekła prokuratura. I umorzyła wszystkie wątki prowadzonego w jego sprawie śledztwa.
Ewa Kopacz w październiku 2008 r. w piśmie do szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego napisała o znacznych nieprawidłowościach w URPL. W marcu 2009 r. postanowienie o wszczęciu śledztwa w tej sprawie podjęła warszawska prokuratura okręgowa. Jego prowadzenie powierzyła ABW. Śledczy mieli ustalić, czy Borkowski przyjął korzyść majątkową oraz czy nie dopełnił swoich obowiązków dotyczących procesu harmonizacji, czyli dostosowania wszystkich leków na polskim rynku do wymagań unijnych. Kilka dni po decyzji prokuratury Kopacz zdymisjonowała Borkowskiego. Miały przeciwko niemu świadczyć wyniki kontroli, jakie resort przeprowadził w URPL. Z raportu miało wynikać, że poważnie zagrożony jest proces harmonizacji. Jak zeznał w prokuraturze Eugeniusz Koncewoj z departamentu nadzoru, kontroli i skarg resortu zdrowia, kontrole przeprowadzono na podstawie anonimu.
Zarzuty wobec Borkowskiego okazały się bezpodstawne. Harmonizacja zakończyła się w terminie. W prokuraturze nawet wiceminister zdrowia Marek Twardowski, który ze strony resortu nadzorował całą procedurę, przyznał, że przebiegła sprawnie.
Według naszych nieoficjalnych informacji, ABW przygląda się teraz, czy na Borkowskiego nie wywierano nacisków. Miałoby to dotyczyć wydania pozytywnej decyzji w sprawie harmonizacji leku produkowanego przez jeden z dużych francuskich koncernów farmaceutycznych. Borkowski negatywnie go ocenił. - Lek posiada zanieczyszczenia i nie powinien być w tej formie sprzedawany - mówi. Twierdzi też, że lekiem interesowała się osobiście minister Kopacz. I to akurat w czasie, gdy resort wszczął kontrolę w URLP. Teraz chce, by minister Kopacz go przeprosiła.
Artur Grabek, klr
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu