Za mało pieniędzy na migracje pacjentów
Ochrona zdrowia
Fundusz uruchamia rezerwę migracyjną. Na leczenie pacjentów, którzy leczą się poza miejscem zamieszkania, przeznaczy 3,47 mld zł.
Agnieszka Pachciarz, prezes NFZ, rozdysponowała rezerwę migracyjną. Chodzi o pulę pieniędzy na świadczenia udzielane chorym na terenie innych województw niż te, z których oni pochodzą. Rozliczeń takich dokonują między sobą poszczególne oddziały wojewódzkie. Ich dyrektorzy przygotowują się właśnie do kontraktowania świadczeń.
- Rozwiązanie rezerwy migracyjnej umożliwia dyrektorom oddziałów wojewódzkich NFZ zabezpieczenie świadczeń dla swoich ubezpieczonych na terenie innego oddziału funduszu - podkreśla Piotr Mościcki z biura prasowego centrali NFZ.
Rezerwa została podzielona na poszczególne rodzaje świadczeń. Dzięki temu pula pieniędzy na lecznictwo szpitalne w 2013 roku wzrosła z 27,2 mld zł do 29, 7 mld zł. Zdaniem ekspertów pieniądze są zbyt małe w porównaniu z potrzebami. Szpitale, które leczą wielu pacjentów spoza swojego województwa, czeka więc trudny rok.
- Po uruchomieniu rezerwy na Mazowszu nadal w planie finansowym na 2013 rok jest o 9 proc. mniej pieniędzy na lecznictwo szpitalne niż w tym roku - podkreśla Jarosław Rosłon, dyrektor Międzyleskiego Szpitala Specjalistycznego w Warszawie.
Dodaje, że różnica wynosi około 250 mln zł, a do tego dochodzą tegoroczne nadwykonania, które na Mazowszu sięgają 650 mln zł. Szpitale martwią się o przyszły rok, bo już w tym roku NFZ nie płaci za pacjentów migrujących. Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie utraciło płynność finansową, a zaległości NFZ sięgają kilkunastu milionów złotych. 40 proc. dzieci leczonych w CZD nie mieszka na Mazowszu.
Beata Lisowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu