Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zdrowie musi być apolityczne

28 czerwca 2018

Określenie co się należy w ramach bezpłatnego leczenia, rozwiązanie problemu wynagrodzeń pracowników medycznych oraz postawienie na lecznictwo pozaszpitalne i profilaktykę - to niektóre z rekomendacji dla polskiego systemu zdrowia, jakie padły podczas drugiej już edycji Europejskiego Kongresu Medycznego w Gdańsku, który w tym roku odbywał się pod hasłem "Zdrowy Człowiek, Zdrowe Państwo, Zdrowa Europa"

Debaty zbiegły się z toczącymi się w resorcie zdrowia pracami nad kolejnymi zmianami w systemie lecznictwa. Eksperci i partnerzy społeczni zastanawiali się m.in. jaki system finasowania ochrony zdrowia będzie najbardziej efektywny, jak polepszyć dostępność do leków, jak zmienić zakres działania aptek, firm farmaceutycznych i medycznych. Omawiane były też kwestie społeczne, m.in. z zakresu polityki senioralnej czy migracji lekarzy. Zebrane podczas dwóch dni obrad wnioski potwierdziły tezę z hasła Kongresu, że zdrowy system zarządzania, profilaktyki, informacji i dostępności do leków, czyli zdrowe państwo, to także zdrowy obywatel.

Postawić diagnozę

- Zdrowie jest tym, co łączy nas wszystkich. W tak trudnym obszarze, jakim jest ochrona zdrowia, potrzebne są rozmowy i dialog. Chodzi o to, żeby wspólnie budować dobry system - mówiła podczas otwarcia kongresu Hanna Zych-Cisoń, członek zarządu województwa pomorskiego. Co ciekawe, jej zdaniem nie tyle brakuje pieniędzy - choć tych oczywiście też - ale dobrej kadry zarządzającej. Krzysztof Łanda, wiceminister zdrowia, przyznawał natomiast, że ocena polskiego systemu jest nie najlepsza, ale jeżeliby się udało wprowadzić zaplanowane reformy, to możemy liczyć na poprawę zarówno w zakresie dostępności, jak i jakości świadczeń - Polska jest zdecydowanie za wprowadzaniem wspólnych europejskich standardów. Z drugiej strony przed nami długa droga, żeby taki jednolity system osiągnąć. Traktat akcesyjny zostawia to w rękach poszczególnych krajów - dodawał wiceminister.

Z kolei koordynator sekcji ochrony zdrowia Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP prof. Piotr Czauderna podkreślał, że system nie promuje efektywnego leczenia. - Nie widzi pacjenta, dostrzega jedynie wykonanie procedury, bez oszacowania jej realnego wypływu na zdrowie chorego - wskazywał prezydencki doradca.

Prof. Andrzej Fal z Państwowego Zakładu Higieny dodawał, że szwankuje jeszcze jeden element: profilaktyka. - W Polsce króluje wiara w medycynę interwencyjną. Nikt nie zwraca uwagi, że profilaktyka jest najtańszą formą systemu. Ma jedną wadę: efekty można oceniać dopiero za jakiś czas - tłumaczył lekarz. Efekt? Polska zajmuje 34. miejsce na 35 możliwych w Health Consumer Index 2015, czyli Konsumenckim Indeksie Zdrowia. Celem kongresu odbywającego się w gdańskim AmberExpo było znalezienie recepty na poprawę tych wskaźników.

Kłopotliwa migracja

Głównym kłopotem Polski, jak uważa współtwórca rankingu Health Consumer Powerhouse, szwedzki ekspert Arne Björnberg, jest brak kadry. Polscy eksperci alarmowali, że to problem, który będzie wpływał coraz bardziej na pogorszenie dostępności do świadczeń przez pacjentów. Zdaniem zarówno wiceprezesa Naczelnej Izby Lekarskiej Romualda Krajewskiego, jak i Zofii Małas, prezes Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych, problemem są warunki pracy. W przypadku pielęgniarek to również dramatycznie niskie pensje.

- Według europejskich wyliczeń, jeżeli 15 proc. kończących studia wyjeżdża do pracy za granicę, to jest to już zagrożenie dla systemu. W Polsce ten wskaźnik osiągnął 25 proc. Kierunki medyczne kończy ok. 35 tys. osób, z czego wyjeżdża ok. 800 rocznie - wyliczał Romuald Krajewski. Analizy potwierdzają, że największy deficyt jest wśród lekarzy chorób wewnętrznych.

W przypadku pielęgniarek nie tylko migracja jest zagrożeniem, ale także to, że wiele młodych osób kończących studia w ogóle nie podejmuje pracy w zawodzie. - Około 50 proc. nie odbiera uprawnień - podkreślała Zofia Małas.

Peter Carter, prezes Royal College of Nursing z Wielkiej Brytanii, dodawał, że polscy fachowcy w innych krajach cieszą się dobrą renomą. - Od nas pielęgniarki wyjeżdżają do USA, Australii, bo tam mają lepsze warunki pracy. Z kolei praca w Wielkiej Brytanii jest atrakcyjna dla polskich pielęgniarek - opowiadał Carter. Dla porównania: w Anglii na jedną pielęgniarkę przypada 10 pacjentów, w Polsce między 20 a 40 chorych. - Kiedy przyjeżdżają do nas, mówią, że w końcu mogą wykonywać swoją pracę - dodawał Carter.

Jego zdaniem to powinna być wskazówka dla Polski, jakie podjąć kroki, żeby zatrzymać na miejscu wyspecjalizowaną kadrę. W Wielkiej Brytanii również wprowadzono większe uprawnienia dla pielęgniarek - mogą wypisywać recepty, ordynować leki. - To się sprawdza, ich wykształcenie jest tańsze, a dzięki temu odciążają lekarzy - podkreślał brytyjski ekspert.

Koordynowana opieka

Na wszystkich panelach w trakcie EKM powracał temat jakości i efektywności ochrony zdrowia. Jednym z pomysłów na poprawę wskaźników jest wprowadzenie koordynowanej opieki. Andrzej Zapaśnik, prezes Polskiego Towarzystwa Opieki Zintegrowanej, oraz Katarzyna Wiktorzak, kierownik projektu Ogólnopolskiej Opieki Koordynowanej z NFZ, zgodnie podkreślali, że wprowadzenie kompleksowej opieki, w centrum której znajdzie się pacjent, przyczyni się do poprawy funkcjonowania systemu. NFZ wspólnie z Bankiem Światowym prowadzą prace nad wprowadzeniem takiego modelu. Od przyszłego roku miałby ruszyć pilotaż w 30 wybranych placówkach w 16 województwach. Jest już na to zarezerwowanych 50 mln euro z funduszy unijnych.

Inny pomysł to powstanie tzw. Fund holding. W uproszczeniu polegałby on na tym, że lekarz (koordynator) dysponowałby pewnym budżetem na sfinansowanie współpracy z innymi lekarzami. Dzięki temu miałby np. szerszy dostęp do wyników badań. Koordynator zyskiwałby również dostęp do sprzętu, którym dysponują inni specjaliści. Kolejny model polegałby na współpracy między specjalistami a lekarzem rodzinnym. Mógłby on nawiązać współpracę z kluczowymi specjalistami i przysyłać do nich swoich pacjentów. Aby to zadziałało, zdaniem ekspertów, musiałyby być wypracowane wcześniej standardy leczenia w konkretnych dziedzinach. Aby ułatwić pracę lekarzy, powinni oni wykorzystywać np. rozwiązania telemedyczne, np. konsultacji między lekarzami online.

- Niska ocena jakości systemu opieki zdrowotnej wynika z tego, że pacjenci są zagubieni w systemie - mówiła podczas innej sesji - poświęconej roli kobiet w zdrowiu, Edyta Kisielińska-Wartak, dyrektor Rozwoju Grupy Scanmed. Podkreślała, że w centrum systemu powinien być człowiek, a nie sam pacjent. Tylko takie kompleksowe podejście gwarantuje sukces. - Chodzi o koordynowaną opiekę medyczną, która prowadzi osobę od początku procesu leczenia aż do rehabilitacji, rekonwalescencji i opieki w miejscu zamieszkania. Pacjent powinien jak na szybciej wracać do zdrowia - wyjaśniała.

Przeciwnicy wskazują, że może to pozbawić pacjenta wolnego wyboru.

Na innej sesji w trakcie EKM dyskutowano na temat błędów w zarządzaniu w sytuacjach kryzysowych w placówkach ochrony zdrowia. - Największym jest brak umiejętności komunikacyjnych. Ale także brak planu działania na przyszłość - podkreślała jedna z panelistek Dominika Sikora, zastępca redaktora naczelnego Dziennika Gazety Prawnej. Nawiązując do sytuacji w Centrum Zdrowia Dziecka, Krzysztof Suszek, prowadzący panel oraz przewodniczący rady Fundacji "Misja Medyczna", wskazywał, że kryzys nie kończy się wraz z ustaniem protestów. - Należy przeanalizować, gdzie powstał błąd, i starać się tak poprawić zarządzanie, by nie doszło do kolejnego zawirowania - dodawał.

Coraz starsze społeczeństwo

Jednym z kluczowych wyzwań dla systemu lecznictwa jest przygotowanie się na zmiany demograficzne. Z wyliczeń GUS wynika, że do 2020 roku ponad 20 proc. społeczeństwa będą stanowić osoby po 60. roku życia. Eksperci - dr Dobrawa Biadun, ekspertka z Lewiatana, Marek Lewandowski, dyrektor szpitala MSWiA w Bydgoszczy, prof. Jacek Bigda z Uniwersytetu Medycznego w Gdańsku oraz prof. Brygida Kwiatkowska z Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji, nie mieli wątpliwości, że całą Europę czeka cicha, senioralna rewolucja. Do najpilniejszych wyzwań należy zwiększenie liczby lekarzy geriatrów czy też chorób wewnętrznych, ale także nastawienie się na opiekę środowiskową w lokalnym środowisku pacjenta, która jest tańsza i bardziej skuteczna. Wskazywali również na absurdy obecnego systemu, m.in. niskie wyceny w geriatrii, brak dziennej opieki dla osób starszych. Podkreślali, że należy zwiększyć współpracę również na poziomie samego rządu, np. Ministerstwo Zdrowia w walce z efektami starzenia się społeczeństwa powinno połączyć siły z resortem rodziny i pracy.

Apteki do poprawki

Nieuregulowana jest również polityka dystrybucji leków. Głównym problemem dla aptekarzy jest niska marża oraz konkurencja między małymi, często rodzinnymi placówkami a tymi zrzeszonymi w sieciach. Z ostatnich badań wynika, że te pierwsze znikają z mapy Polski, ustępując miejsca większym, a tym samym silniejszym finansowo podmiotom. - Ograniczają swoją działalność te z małych miejscowości, a nowe powstają głównie w miastach. W ciągu paru lat wzrosła z 9 do 14 liczba sieci, w skład których wchodzi 50 lub więcej aptek - przekonywała w trakcie panelu poświęconego temu problemowi Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, prezes NRA.

Marcin Piskorski ze Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET (przedstawiciel aptek sieciowych) z kolei podkreślał, że zapowiadane przez ministra zdrowia zmiany mogą się przyczynić do wzrostu cen leków dla pacjentów. Chodzi o zapowiedź wprowadzenia wymogu posiadania przynajmniej 51 procent udziałów w aptece przez osoby z tytułem magistra farmacji. - Oznacza to odebranie polskim przedsiębiorcom majątku wartego 5 mld zł i przekazanie kontroli nad rynkiem leków korporacji zawodowej aptekarzy - uważa Piskorski. A to przełoży się na wyższe ceny. Zdaniem prezes NRA to akurat dobra zmiana, bo jak wyjaśniała, farmaceuta musi mieć niezależność w prowadzeniu apteki. Uzyska ją dopiero wówczas, jeżeli stanie się głównym właścicielem. Zwracała uwagę na jeszcze jeden problem: brakuje farmaceutów. Według Naczelnej Rady Aptekarskiej jest ich zwykle dwóch na jedną placówkę, co utrudnia spełnienie oczekiwań pacjentów. Chorzy potrzebują fachowej porady, a przy brakach kadrowych nie zawsze jest możliwe jej przekazanie.

Leki

Również gospodarka lekowa wzbudzała w czasie EKM wiele emocji. Eksperci - w tym Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej Farmacja Polska, podkreślali, że w sprawie produktów biopodobnych brakuje uregulowań prawnych, które by definiowały np. lek biologiczny. To jej zdaniem przekłada się na negocjacje z ministerstwem przy ich wprowadzaniu na rynek. Podczas panelu poświęconego lekom biologicznym ustalono, że muszą być one stosowane bardzo ostrożnie, wyłącznie pod kontrolą lekarza i nie powinny być zamieniane w terapii konkretnego pacjenta, żeby umożliwić prześledzenie historii leczenia.

Anna Kacprzak z GE Healthcare zwracała z kolei uwagę na postęp w technologiach medycznych mający duży wpływ na jakość ochrony zdrowia. Jej zdaniem w wielu dziedzinach, w tym w przypadku wyrobów medycznych, nadal brakuje finansowania bardziej zaawansowanych rozwiązań, choć mogą one być korzystniejsze dla pacjentów, ale także płatnika.

Ważne rekomendacje

Zdaniem międzynarodowych ekspertów główną siłą polskiej ochrony zdrowia są fachowcy i duży potencjał. Wadą brak odpowiedniego finasowania oraz brak uporządkowanego systemu.

Doktor Arne Björnberg, przedstawiciel rankingu Health Consumer Powerhouse (HCP), wskazywał, że jest szansa na progres. Polska powinna lepiej egzekwować prawa pacjenta, poprawić wynagrodzenia lekarzy, tak by nie uciekali ani za granicę, ani do prywatnych praktyk. Niezbędne jest wprowadzenie systemu e-zdrowie oraz zmiana finansowania lecznictwa, który obecnie bazuje przede wszystkim na szpitalnictwie. Jego zdaniem optymizmem napawa fakt, że np. Macedonii udało się poprawić o 14 pozycji miejsce w rankingu HCP przy wykorzystaniu bardzo prostych metod. Polska też ma szanse.

@RY1@i02/2016/115/i02.2016.115.000000800.803.jpg@RY2@

@RY1@i02/2016/115/i02.2016.115.000000800.804.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.