Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Czy warto mieć rodzeństwo

5 listopada 2020
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

W skaźnik dzietności w Polsce nie zapewnia zastępowalności pokoleń. Na początku 500+ pieniądze przysługiwały na drugie i kolejne dziecko, teraz nawet na pierwsze. Program w zamyśle jego twórców miał zachęcić rodziców do posiadania większej liczby potomków. A może jednak lepiej mieć tylko jedno dziecko? Może lepiej być jedynakiem?

Jeśli pytanie dotyczy rodziny, warto zacząć od noblisty Gary’ego Beckera, który już w latach 60. XX w. zauważył, że czas i pieniądze rodziców są zawsze ograniczone – a to oznacza, że większa liczba potomków oznacza mniejszą inwestycję w jakość wykształcenia każdego z nich. Tezę potwierdzają dane historyczne. Zazwyczaj do szkół posyłano najstarszego syna, bo rzadko stać było rodziny na wyedukowanie całego rodzeństwa.

Łatwo uwierzyć, że braci oraz siostry łączą szczególne więzi i że dzięki rodzeństwu stajemy się bardziej empatyczni oraz uczymy się od siebie nawzajem. Ale znacznie trudniej jest empirycznie dostrzec przyczynowo-skutkowy wpływ rodzeństwa na siebie – dzieci dorastają najczęściej w tym samym otoczeniu, dziedziczą podobne geny i wspólnie doświadczają większości wydarzeń. Trudno jest zatem „wyłuskać” wpływ samego rodzeństwa. Tego wyzwania podjęło się ośmiu naukowców (m.in. ekonomiści, pediatrzy, specjaliści od rynku pracy oraz badań politycznych), którzy wykorzystali dane dotyczące rodzin składających się z co najmniej trójki dzieci (z Florydy i z Danii), w których trzecie dziecko było niepełnosprawne.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.