Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

UEFA kontra rasiści

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

W ramach przygotowań do Euro 2012 w stolicy ruszyło wczoraj Centrum Monitorowania Rasizmu w Europie Wschodniej. - Doświadczenie mówi, że ten region jest szczególnie dotknięty tym problemem - mówi Dziennikowi Gazecie Prawnej Dunny Lynch z organizacji Football Against Racism in Europe.

Ze stadionowym rasizmem Centrum będzie walczyć przez dwa lata. Jego pracownicy szczególny nacisk położą na monitoring Polski i Ukrainy. Dlaczego? Organizacje FARE i UEFA uznały, że to konieczny element przygotowań do Euro 2012. - W każdej grupie kibiców znajdzie się ekstremum szczególnie podatne na zachowania rasistowskie - mówi Dunny Lynch z FARE.

Przykłady można mnożyć. Niechlubną normą na polskich stadionach są przyśpiewki "Zrobimy z wami, co Hitler z Żydami" czy "Mistrzem Polski są Żydzi, cała Polska się wstydzi". Symbolem ofiary rasistowskich kibiców jest Emmanuel Olisadebe, którego w 2000 roku polscy kibice obrzucili bananami. Kilka tygodni temu na stadionie Floty Świnoujście doszło do bójki nigeryjskiego gracza z polskim napastnikiem. Wcześniej Nigeryjczyk miał zostać nazwany "bambusem".

W Polsce prace Centrum koordynuje stowarzyszenie "Nigdy więcej". Co zamierza robić? Rozdawać podczas meczów ulotki, organizować konferencje i edukacyjne spotkania z kibicami, a przykłady rasistowskich zachowań spisywać w brunatnej księdze. - Ważne będą też turnieje antyrasistowskie z zawodnikami różnych ras i wyznań - mówi nam Jacek Purski ze stowarzyszenia.

W akcje angażuje się też legendarny piłkarz Dariusz Dziekanowski. - Jestem przekonany, że podczas Euro polscy kibice nie skompromitują się rasistowskimi wyskokami - mówi nam. Jego entuzjazmu nie podziela jednak inny znany piłkarz Jan Tomaszewski. - Niektórych kibiców już nie można edukować. Zamiast ulotek potrzebny jest bat - mówi Tomaszewski.

Jego zdaniem prowodyrowie rasistowskich zachowań muszą być surowo karani, z zakazem wchodzenia na mecze włącznie.

Wczoraj w całej Europie rozpoczął się Tydzień Akcji Futbolu przeciwko Rasizmowi. Z tej okazji dziś prezesi polskich związków sportowych podpiszą w Centrum Olimpijskim w Warszawie deklarację "Nie - dla rasizmu w sporcie". Później odbędzie się mecz z udziałem gwiazd futbolu, znanych aktorów i parlamentarzystów. - Kibicowskie okrzyki często są czymś z pogranicza wygłupów czy zwykłego naśladownictwa. Ludzie powtarzają jakieś hasła, zupełnie nie zadając sobie pytania, co one znaczą. Trzeba głośno krzyczeć, że to niedopuszczalne. Może dzięki temu wzbudzimy u tych młodych ludzi jakąś refleksję - mówi nam aktor Olaf Lubaszenko, który zagra w tym meczu.

@RY1@i02/2009/203/i02.2009.203.000.009a.001.jpg@RY2@

Rasistowski symbol podczas meczu Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok

Jacek Malec/Forum

Anna Monkos

anna.monkos@infor.pl

Kamila Wronowska

kamila.wronowska@infor.pl

współpraca Radosław Korzycki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.