Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Rewanż między Gortatem a Gasolem za finał NBA

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Tym razem determinacja ma być ogromna, skupienie i waleczność wyjątkowe. - Naprawdę! - zarzeka się trener Muli Katzurin. Dziś polscy koszykarze grają o awans do ćwierćfinału EuroBasketu z Hiszpanią.

- Jeszcze kilka dni temu nie myśleliśmy, że mecz z mistrzami świata będzie tym z gatunku być albo nie być. Ale nie narzekamy. Dobrze, że w ogóle mamy jeszcze szanse - powiedział Łukasz Koszarek.

Hiszpanie ma ją znakomity skład i ostatnio również grają znakomicie, w poprzednim spotkaniu rozgromili Litwinów. Z meczu na mecz rozpędza się ich największa gwiazda, skrzydłowy LA Lakers Pau Gasol. - On gra coraz lepiej, ale ja chcę coraz bardziej go zatrzymać. Szczególnie po finale NBA, gdy krzywdził mnie i Dwighta Howarda regularnie - stwierdził Marcin Gortat. - Jak zatrzymać Gasola? Grać twardo i troszkę oszukiwać w obronie. On jest wysoki i nieco wolny, a my mamy szybkie kontrataki.

Twardą grę przeciwko Polakom zapowiada również Gasol. Czy Polakom wystarczy sił? - W takich meczach człowiek nie czuje zmęczenia, perspektywa gry przeciwko gwiazdom nakręca mnie jeszcze bardziej - uśmiecha się Gortat. - Chcę zatrzymać nie tylko Gasola, ale i całą Hiszpanię.

Środkowy Orlando Magic się odgraża, bo w ostatnim meczu ze Słowenią to właśnie on zawiódł najbardziej. - Chciałem wynaleźć nową koszykówkę, "koszykówkę Marcina Gortata" - fantastyczna praca pod koszem, gdy przewracałem się o własne nogi i poda wałem prosto w ręce rywali... - kiwał głową lider polskiej kadry.

Kilka dni temu skrytykował swoich kolegów z drużyny. Podobno poskutkowało. - Widziałem zmiany w przy gotowaniu. Jest mniej uśmieszków, jeden szybciej się rozgrzewał, drugi szybciej rozciągał. Atmosfera na pewno się nie popsuła. Na treningu rzucamy z połowy, robimy konkursy. I teraz każdy będzie walczył o to, aby jego nazwisko zostało zapisane w historii - powiedział 25-letni zawodnik.

Jak ocenia nasze szanse w starciu z mistrzami? - N a sto procent! Trzeba tylko wyjść na parkiet i po wiedzieć sobie, że dzisiaj nikt mnie nie upokorzy. Widziałem drużyny, które podnoszą się po dwudziestopunktowej stracie. Każdy z nas musi zagrać mecz życia. Nie mamy nic do stracenia. A co do mnie, to jeśli będzie trzeba, usiądę na ławce - zapewnia Gortat.

Daniel Rupiński

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.