Wciąż tylko Adam Małysz
Pojawiają się nowe polskie gwiazdy skoków narciarskich. Jednak na dużych imprezach liczymy przede wszystkim na starego mistrza
Pierwszy konkurs sezonu w fińskim Kuusamo sprzed tygodnia rozczarował. Indywidualnie nie zawiódł jak zwykle Adam Małysz, drużyna zajęła piąte miejsce - tylko dzięki zepsutemu ostatniemu skokowi Słoweńca Roberta Kranjca. Nadzieja na zdecydowanie lepszy występ miała swoje silne podstawy. Podczas letniego grand prix Polacy błyszczeli. Kamil Stoch i Małysz znaleźli się na podium klasyfikacji generalnej (odpowiednio drugi i trzeci), a drużyna wygrała klasyfikację zespołową. Niestety dobra passa skoków na igielicie nie przełożyła się na występy na śniegu. W Kuusamo zawiedli i mający już spore doświadczenie Stoch, i 16-letni Klemens Murańka. Z kolei 33-letni Małysz, który do kraju Świętego Mikołaja pojechał z bolącym kolanem, po zawodach przyznał, że w podświadomości oszczędzał kolano. Mimo to był dziewiąty.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.