Chcemy oglądać biało-czerwonych, nawet gdy są zupełnie bez formy
Ludzie chcą oglądać reprezentację Polski. Nieważne, jak gra, nieważne gdzie i z kim. Nawet PZPN nie ma na to negatywnego wpływu. Wystarczy przeanalizować wyniki oglądalności meczów towarzyskich biało-czerwonych z ostatnich kilkunastu miesięcy.
Wydawać by się mogło, że zakończony niedawno turniej towarzyski w Tajlandii powinien być dla polskiego widza nieatrakcyjny. Drużyny Tajlandii i Singapuru to piłkarski trzeci świat. Duńczycy przyjechali w rezerwowym składzie. Polacy - z wieloma anonimowymi zawodnikami. Jednak widzowie i tak chcieli to oglądać. Według danych TNS OBOP podczas spotkania z Danią przed telewizorami zasiadło 1,9 mln osób, z Tajlandią 1,25 mln, a Singapurem 1,5 mln. Średnia 1,55 mln widzów to bardzo dobry wynik, zważywszy na godziny transmisji (10.00 - 13.00). A będzie jeszcze lepszy, gdy weźmiemy pod uwagę średni udział widowni tych meczów w relacji do widowni telewizyjnej ogółem, który wyniósł 24 proc.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.