Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Polkom po trzydziestce wystarczy jedno dziecko

1 lipca 2018

Kłopoty finansowe oraz stawianie na rozwój indywidualny to - jak wynika z najnowszego badania CBOS - najważniejsze powody, dla których Polacy nie planują powiększenia rodziny. Najmniej chętne do rodzenia dzieci są kobiety około trzydziestki.

- Nie ma w tym nic zaskakującego. Po prostu kobiety zdały sobie sprawę, jaką cenę płacą za macierzyństwo. I nie chodzi o kłopoty finansowe, ale o utracone możliwości rozwoju zawodowego, a także zwiększenie liczby obowiązków domowych - tłumaczy prof. Irena Kotowska, demograf ze Szkoły Głównej Handlowej.

Dlatego o wiele chętniej na dzieci decydują się te małżeństwa, w których panuje partnerski podział ról. Problem w tym, że taki model rodziny nie jest w Polsce zbyt powszechny. Obowiązek zajmowania się domem i dziećmi zazwyczaj spada na barki kobiet, i to bez względu na to, czy są aktywne zawodowo, czy nie. - To wyraźny sygnał, że państwo powinno tak sformułować politykę rodzinną, aby umożliwiała rodzicom równy podział ról. Na przykład poprzez wydłużenie urlopów tacierzyńskich oraz ułatwienie kobietom łączenia pracy z macierzyństwem. Jak? Choćby poprzez większą dostępność żłobków i przedszkoli - dodaje prof. Kotowska.

Te formy opieki nad dziećmi mocno jednak w Polsce szwankują. Żłobków właściwie nie ma - na ponad milion dzieci jest około 400 placówek. Co prawda już od kilku lat w Ministerstwie Pracy trwają prace nad tzw. ustawą żłobkową, dzięki której sytuacja miałaby się poprawić, jednak utknęła w Sejmie.

Na własnej skórze doświadczyła tego Agnieszka Małecka z Warszawy, która po urodzeniu dziecka chciała wrócić do pracy, ale nie znalazła dla niego miejsca w żłobku. - Jesteśmy setni na liście oczekujących. Dyrekcja pociesza, że może za kilka miesięcy coś się zwolni i znajdzie się dla nas miejsce - opowiada 30-latka. Na razie kobieta siedzi w domu z dzieckiem. To doświadczenie sprawiło jednak, że przestała myśleć o kolejnej ciąży.

Wyniki badań pokazują, że nie ona jedna: aż 60 proc. polskich matek po 30. roku życia deklaruje, że nie chce już mieć więcej dzieci. - Bo napotykając takie utrudnienia, kobiety zastanowią się dwa razy, nim zdecydują się na kolejne dziecko - mówi Monika Rościszewska-Woźniak z Fundacji Komeńskiego, która zajmuje się edukacją.

Do prokreacji zniechęca Polaków również obawa, że nie będą w stanie łączyć pracy z wychowywaniem dzieci. - Pracodawcy rzeczywiście nie ułatwiają rodzicom zadania. Niechętnie godzą się na elastyczny czas pracy czy telepracę w domu. I to pomimo istniejących przepisów - mówi psycholog społeczny prof. Janusz Czapiński, autor Diagnozy Społecznej. I dodaje, że kobiety z kolei nie chcą zachodzić w ciążę, bo boją się utraty zatrudnienia.

Z sondażu CBOS wynika również, że około jedna piąta ankietowanych rezygnuje z dzieci z powodów finansowych. Jak twierdzą, mają nieodpowiednie warunki mieszkaniowe lub boją się obniżyć swój status materialny. - Polacy mają świadomość, że dzieci są drogie i wymagają ciągłych inwestycji. Podchodzą do tej kwestii odpowiedzialnie, więc podejmując decyzję o dziecku, biorą pod uwagę także aspekt ekonomiczny - tłumaczy prof. Czapiński.

Efekt jest taki, że w ubiegłym roku tzw. wskaźnik dzietności, który określa, ile dzieci rodzi średnio kobieta, wyniósł w Polsce zaledwie 1,39. Tymczasem aby Polaków nie ubywało, powinien wynosić co najmniej 2,1. - Ale w Polsce teraz króluje model dwa plus jeden. A ponieważ polityka prorodzinna w Polsce jest marna, nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się zmienić - mówi prof. Czapiński.

@RY1@i02/2010/012/i02.2010.012.000.004a.001.jpg@RY2@

Polacy nie chcą mieć licznych rodzin

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.