Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Żłobki w pozycjach startowych

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

FIRMY PRZYGOTOWUJĄ SIĘ do zakładania przyzakładowych żłobków. Kuszą ich odpisy podatkowe. Dzięki takim placówkom młode matki będą chętniej wracać do pracy z urlopów macierzyńskich i wychowawczych

4 kwietnia to data wyczekiwana przez rodziców małych dzieci i przedsiębiorców. Tego dnia wejdzie w życie ustawa o opiece nad dziećmi do lat trzech, a żłobki stracą status zakładów opieki zdrowotnej. Aby założyć taką placówkę, nie trzeba już będzie spełniać wyśrubowanych wymogów sanitarnych. A pracodawcy, którzy zdecydują się otworzyć żłobek, będą mogli zwiększyć odpis na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych (ZFŚS) o 7,5 proc. średniej płacy. Ten zwiększony odpis i dodatkowe koszty związane z prowadzeniem żłobka odliczą od podatku.

Nowe przepisy stały się zachętą dla firm do zakładania takich przyzakładowych placówek. W Warszawie szlaki przeciera szpital Centrum Zdrowia Dziecka. Zatrudnia 2,2 tys. osób, z czego większość to kobiety. Żłobek powstanie w tym samym pawilonie, w którym od kilku lat działa przedszkole.

- Kadry, szczególnie wysoko wyspecjalizowane, jak pielęgniarki i lekarze, to wielka wartość na rynku pracy - tłumaczy Paweł Trzciński, rzecznik CZD. Jak mówi, inwestycja w żłobek to inwestycja w firmę. Wierzy, że przyciągnie on do Centrum Zdrowia Dziecka nowe, wykształcone kadry. A dla tych pracownic, które już urodziły dziecko, będzie ważnym argumentem, aby w poczuciu bezpieczeństwa, że ktoś się nim dobrze zajmie, spokojnie wrócić do pracy. Firma zdecydowała się też na ten krok m.in. ze względu na odpis z ZFŚS, a także ulgę podatkową. Jak podkreśla Trzciński, trwają jeszcze ostatnie obliczenia i rozwiązanie kwestii technicznych. Jednak najdalej za kilka miesięcy żłobek powstanie.

Założenie takiej placówki rozważa też biuro polityki społecznej Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy. - To byłaby znakomita promocja idei zakładania żłobków nie w teorii, ale w praktyce - mówi Teresa Sierawska, wicedyrektor biura. W urzędzie pracuje wiele młodych kobiet. To, czy i kiedy placówka powstanie, będzie zależało od tego, ile z nich będzie chciało żłobka przy urzędzie. Jeśli okaże się, że jest zainteresowanie - biuro przygotuje rekomendację dla prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Podobne dyskusje trwają w innych firmach. - Rozważymy taką możliwość - mówi Karolina Horoszczak, rzecznik Ikea Polska. To samo deklaruje Wedel. Jednak Phillip Morris i Nivea już sprawdziły zainteresowanie pracowników założeniem żłobka i okazało się, że dziś priorytetem jest dla nich przedszkole. Jednak w przyszłości, kiedy będzie potrzebny, żłobek powstanie.

Zakład pracy za organizowanie żłobka może się wziąć sam, ale może też skorzystać z usług jednej ze specjalizujących się w tym firm - od pomocy przy sporządzaniu kosztorysu, na prowadzeniu placówki kończąc.

- Zainteresowanie takimi usługami wzrasta. Firmy zgłaszają się do nas, pytają, ile by to kosztowało. Kilka jest już zdecydowanych - mówi Paulina Janiak z Femmeritum. Szacuje, że w samej Warszawie powstanie wkrótce kilkanaście nowych placówek.

Ale przyzakładowe żłobki to tylko część tych, które zaczną działać po 4 kwietnia. Teraz będą je także zakładać gminy. Na przykład Prażmów i Kobyłka, miejscowości, w których nie ma ani jednego żłobka, już wysłały urzędniczki na szkolenie nt. jak założyć taką placówkę. Piotr Grubek, sekretarz Kobyłki, z doświadczenia wie, że jej brak to katastrofa. - Żona siedzi w domu, bo nie mamy z kim zostawić dziecka - mówi. Ale o tym, czy żłobek powstanie, zdecyduje szacunek kosztów. Gminny budżet to 40 mln, z czego połowa idzie na edukację.

Udogodnienia nowej ustawy zachęcą także indywidualnych inwestorów. Jak Agnieszka Janczewska, młoda, wykształcona, która nie chce pracować dla kogoś. Razem ze wspólniczką postanowiła założyć żłobek w zagłębiu biurowców na warszawskim Mokotowie. Będzie tak: zanim młoda mama wjedzie windą do biura, dziecko zostawi w placówce na parterze.

Każdy pomysł na żłobek jest dobry, zważywszy na to, że dziś w Polsce opieką zostało objęte 2 proc. dzieci do lat trzech, gdy unijna średnia wynosi 26 proc.

1. Założenie działalności gospodarczej. Można wystąpić o dotację na biznes - z Urzędu Pracy lub PO KL.

2. Znalezienie odpowiedniego lokalu - szczegółowe wymogi są zawarte w specjalnym rozporządzeniu, m.in. powierzchnia co najmniej 16 mkw., jeśli dzieci jest od 3 do 5, wzrasta o 2 m na każde dziecko, wysokość lokalu do 2,5 m.

3. Uzyskanie w gminie wpisu do rejestru żłobków.

4. Zatrudnienie odpowiednio przeszkolonej kadry. Jeden opiekun może się zajmować maksymalnie ośmiorgiem dzieci. Gdy w grupie jest dziecko, które nie ma skończonego roku, wymaga szczególnej opieki lub jest niepełnosprawne, to jedna osoba może się opiekować pięciorgiem dzieci.

Iwona Dudzik

iwona.dudzik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.