Uważaj na nieuczciwych handlowców z telekomunikacji
Na celowniku są osoby powyżej 55. roku życia, mieszkające w małych miastach
Od początku roku do końca kwietnia aż 5134 klientów poskarżyło się na infolinii Telekomunikacji Polskiej, że spotkało się z nieuczciwymi praktykami handlowymi innych operatorów. Najczęściej podszywali się pod TP i pod pretekstem przedłużenia lub podpisania podsuwali dokumenty dotyczące zmiany operatora.
- W ubiegłym roku oszuści wykorzystywali zmiany w ofercie Telekomunikacji Polskiej, w ostatnio - rebranding TP na Orange. Od kilku tygodni na naszą infolinię dostawaliśmy średnio po 700 zgłoszeń od klientów, których próbowano oszukać - podkreśla Maciej Witucki, prezes Orange Polska.
Nieuczciwi handlowcy wzięli na celownik głównie osoby powyżej 55. roku życia, mieszkające na wsiach lub w miastach poniżej 25 tys. mieszkańców. Schemat działania w większości przypadków jest podobny. W ostatnim czasie handlowcy zaczynali na przykład rozmowy telefoniczne, mówiąc "Telekomunikacja dzień dobry" - klient myślał, że to przywitanie, podczas gdy w rzeczywistości to nazwa konkurenta. W innych przypadkach handlowcy mówią, że na przykład "TP likwiduje plan socjalny i jeśli nie podpisze pan nowej umowy, nie będzie miał pan telefonu", że "Telekomunikacja Polska ogłosiła upadłość i została przez nas przejęta łącznie ze wszystkimi jej klientami. Jeśli nowa umowa nie zostanie podpisana, nastąpi odłączenie telefonu" albo że "Jest nowa marka Orange, w związku z tym klient musi zawrzeć nową umowę".
- Nieuczciwi handlowcy najczęściej obiecują niższy abonament, choć nie wspominają o innych dodatkowych opłatach - dodaje Monika Torbińska, dyrektor marketingu usług dla domu Orange Polska.
Z badań TNS wśród osób, które zmieniły w kwietniu operatora, wynika, że aż 28 proc. zrobiło to, bo ich oszukano. Większość przekonała się o tym, gdy po miesiącu dostała fakturę od nowego operatora. Wtedy jest za późno na rezygnację z umowy, bo prawo daje na to 10 dni. Klienci wskazali także firmy, które najczęściej uciekały się do takich praktyk. Były to Telekomunikacja Novum (47 proc.), NOM (22 proc.), Telepolska (9) i Multimo (8).
Jacek Łaskowski, prezes Telekomunikacji Novum, powiedział wczoraj DGP, że jego firma nie toleruje żadnych nieuczciwych działań w swoich strukturach sprzedażowych. Zapewnił, że jego firma zawsze informuje klientów o warunkach umowy i zmianie operatora.
Jak powiedział Maciej Witucki, zdarzyło się nawet, że pod Telekomunikację Polską podszył się handlowiec komórkowego Orange. - To pojedynczy przypadek, ale pokazuje, że w interesie wszystkich operatorów jest dokładna kontrola działań handlowców - dodał prezes Orange Polska.
Operator uruchomił właśnie bezpłatną infolinię 800 500 005, na którą zgłaszać można nadużycia, i rusza z kampanią, dzięki której chce ostrzegać o oszustach. Klienci mogą też upoważnić TP, by zajęła się taką sprawą w ich imieniu. W ubiegłym roku takie upoważnienie podpisało 411 osób, od stycznia do kwietnia tego roku - 216 osób.
Jednak najprostszym sposobem na uniknięcie problemów jest dokładne czytanie umowy przed jej podpisaniem. Można także sprawdzić tożsamość handlowca.
@RY1@i02/2012/104/i02.2012.104.00000020d.802.jpg@RY2@
Firmy telekomunikacyjne używają nieczystych chwytów
Michał Fura
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu