Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Solidarnościowy protest w wydaniu delikatnym

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Śląsk wrze. Negocjacje ze związkowcami JSW są trudne. Ale wsparcie od górników z innych przedsiębiorstw na razie jest tylko słowne

Do solidarnościowej akcji protestacyjno-strajkowej przystąpili pracownicy Katowickiego Holdingu Węglowego oraz Kompani Węglowej - poinformował Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy (MKPS) Regionu Śląsko-Dąbrowskiego. Związkowcy wyrazili poparcie dla strajkujących już od sześciu dni górników z Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jako powód podjęcia przez MKPS takiej decyzji podano fiasko dotychczasowych rozmów przedstawicieli związków zawodowych i władz JSW.

Jarosław Grzesik, jeden z liderów górniczej Solidarności, deklarował, że pracownicy kopalń należących do KHW, KW, a także spółki Tauron Wydobycie po każdej zmianie przez trzy godziny pozostaną na swoich stanowiskach pracy: górnicy dołowi w kopalniach, a pozostali w zakładach przeróbczych, warsztatach i biurach. Taka forma protestu miała obowiązywać 2 lutego, przez całą dobę.

- Z tego, co wiem, w kopalniach odbyły się masówki, a zakłady oflagowano - mówi nam Wojciech Jaros, rzecznik prasowy KHW. Według niego akcja solidarnościowa cieszyła się umiarkowanym zainteresowaniem załóg.

- Rano we wszystkich kopalniach należących do KW mieliśmy masówki i akcje informacyjne - dodaje Tomasz Głogowski, rzecznik prasowy KW, ale o innych formach protestu zorganizowanych w firmie nie słyszał. - Być może związkowcy przygotowują jakieś akcje, ale z całą pewnością nie mają one polegać na wstrzymaniu wydobycia - deklaruje.

Przedstawiciele spółek górniczych wątpią, by solidaryzowanie się z protestującymi załogami JSW miało się przerodzić w jakąkolwiek formę strajku polegającego na przerwaniu pracy. Po pierwsze byłaby to bowiem akcja nielegalna, a po drugie oznaczałaby, że pracownicy nie dostaną wynagrodzenia za te dni. Podobnie zresztą jak ma to miejsce w przypadku strajkujących obecnie górników z jastrzębskiej spółki.

Dzisiaj, jak podała TVP, związkowcy ze śląskich kopalń mają przemieścić się autobusami i przeprowadzić manifestacje poparcia przed wszystkimi zakładami JSW. Grzesik nie wykluczył również organizowania blokad, które mogą się odbywać na drogach w różnych miastach. Wyraził jednocześnie nadzieję, że właściciel spółek węglowych, czyli Skarb Państwa, podejmie szybko decyzje, na które czekają protestujący i dzięki temu nie będą oni musieli organizować kolejnych akcji. Już wczoraj po południu górnicy z JSW zablokowali jednak drogę nr 81 w Pawłowicach.

W siedzibie spółki trwały tymczasem negocjacje między związkowcami a zarządem firmy (bez udziału prezesa Jarosława Zagórowskiego, którego odwołania żądają górnicy), a w rozmowach po raz pierwszy uczestniczył mediator, były minister pracy i polityki społecznej Longin Komołowski.

Jak zadeklarowali wczoraj po południu protestujący, jeśli nie dojdzie do ugody, strajk będzie trwał we wszystkich pięciu kopalniach należących do JSW.

Bartłomiej Mayer

bartlomiej.mayer@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.