Dziennik Gazeta Prawana logo

Lecimy na freelansie. W przepaść

24 lutego 2017

Wyrzuciliśmy twórców poza system emerytalny, ale oni sobie na tym marginesie poradzą. Kłopoty zaczną się, kiedy się zestarzeją i zniedołężnieją

Dokąd będę zdrów na umyśle, będę pracował. A jak zachoruję na alzheimera, to nie będę się przecież martwił - mówi Andrzej Ballo, scenarzysta, muzyk, dramaturg i poeta. W każdej z wykonywanych profesji - freelancer. Modelowy przedstawiciel rzeszy ludzi wolnych zawodów, tych wszystkich literatów, dziennikarzy, fotografików, plastyków i muzyków, którzy muszą się nagimnastykować, żeby jakoś przeżyć i jeszcze sobie pożyć. Ballo, jak wszyscy, żyje od zlecenia do zlecenia. Bez etatu, bez płacenia składek, bez stabilności i bez zabezpieczenia na przyszłość.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.