Majowy termin nie do ruszenia
PiS nie rozważa na razie przesunięcia wyborów prezydenckich w związku z epidemią koronawirusa. Opozycja rozmawia jednak o fortelu, który może obóz władzy postawić pod ścianą. Gdyby bowiem wszyscy kontrkandydaci Andrzeja Dudy zrezygnowali ze startu, marszałek Sejmu musiałaby rozpisać nowe wybory. Odłożenie głosowania możliwe byłoby również w przypadku ogłoszenia stanu nadzwyczajnego. Ten wariant – choć też wykluczany przez rząd – byłby pewnie najwygodniejszy. Pozwoliłby też PiS zachować polityczną inicjatywę. © ℗ A4–5
Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.